0% prowizji - na zawsze!

UŻYTKOWNICY

http://vermilionmcq.blogspot.c

blogi.szafa.pl/ /chino888

wrz. 08

" Nie lękajcie się! " ?

dodane przez: chino888 dn. 08-09-2012 r.
" Nie lękajcie się! " ?

Nudny sierpniowy dzień. O średniomilaśnej dla zwykłego człowieka pogodzie. Ja w pracy. 11h/24h. Niskie tempo wydajności. Opustoszały market i JA. młodociany sprzedawca. Branża nie-do-końca-kooperujaca z moimi zainteresowaniami. No dobra, planami na przyszlość. Co robie? patrzę. I czasem, dech mi zapiera. Zwłaszcza w weekendy.

Mam wrażenie że nieopodal, bodajże na dachu owego centrum handlowego, musiał , bo nie ma innej możliwości, wylądować statek kosmiczny. Albo wehikuł czasu. Nie wiem. Przecieram oczy ze zdumienia. „Gdzie sie podziały tamte prywatki,niezapomniane?!” -krzycza fryzury. Dzikie harce przy Elektrycznych Gitarach musiały być napraaawdę ostre, widoczne są do dziś. I tak jakby, widzę jeszcze ten dym i czuję slaby swąd spod maluczkich kół Jawy absztyfikanta ciotki Zdzichy czy Haliny, który zajechał pod remizę, klub czy dancing.A kurz jakby ledwie opadl..

Nagle, ..coś świeci. CZyżby E.T reaktywował? Niee, to utleniony jakby azotanowym specyfikiem odrost, krzyczy mi w oczy lecytynowym wczesnym pomarańczem. A możee, to Wielkanoc już? Fak, myslę sobie. Przecież jest sierpień, kalendarz mam w telefonie. Uf, dobrze, że mi nigdy nie bedzie dobrze w blondzie. Moje Panie! Kwestia fryzur na wczesną Kylie Minogue lub staropanieńskie pieczary, purchawy, ptysio-bezy i nie wiem jak jeszcze ciasteczkowo-potworowo nazwać, dekonstruują kompletnie rysy twarzy.

Aaa, może tylko ja do tego doszłam? Tylko ja to wiem i widzę? I uratuję ludzkość od brzemienia zmasowanego ataku kosmitów!!!?

I dalej te okropne rybaczki dzwonopodobne, w spranym odcieniu jasnego nibydżinsu. I te przebrzydle getry z cekinami zmarszczone w smutnym obwisie na kolanach. Eh, Taak, wiem, opadła mi już głowa i bezsilne me ręce. Ale popatrzę w górę , jakby w ostatku wołając o ratunek. I co widzę ? Coś jakby.. cień zuuua? Zbyt ciemny podkład, w tym przypadku zwany przeze mnie Nakładem, tworzący obramowanie twarzy, jakimś dziwnym niefartem okalaja facjatę klientki. Niczym nimb ciemności.

Disko, Disko!”-krzyczał ulubiony przeze mnie fryzjer Zohan(mła! ;*). Ten sam krzyk wyrywa mi się z piersi na widok jasnoróżowo-perłowej pomadki, zapewne archaicznej ,ale ciągle żwawej marki Celia. A może cepelia.,jakoś tak. Jak przychodzi kolej płacenia, gotówką oczywiście, dostrzegam kątem oka paluszszszszki. Przeważnie perłowa biel, półprzezroczysta. Lub szpitalny błękit, ostatnio alarmująco częsty. Ocieram kroplę potu z czoła. Dżizasss. Tak, ja wiem, że jest powyżej 20stu stopni, a ja musze ratować ludzkość..

Ale, te skarpety. Zestaw standard. Skieta a'la wschadniaje granicaje obściskuje niemiłosiernie przedłydzie modowego delikwenta. Ojoj! krzyczę wewnątrz siebie, a ma głowa pulsuje. Przecież to nawet na zdrowie szkodzi! A poźniej żylaki bedą i inne takie. Niedrożności. Przeze mnie zwany Nieśmiertelnikiem zestaw: sandały plus. Nie wiem co w tym zestawie tak pociąga kosmitów po 30tce. Czyżby w tym jakiś podtekst seksualny? Hm, a możę, ę-ę nasza wiara, polska,katolicka: „Zdejm sandały z nóg, gdyż miejsce, na którym stoisz, jest ziemią świętą (Wj 3, 4-5). Tak w Piśmie zapisane jest. Na wieki wieków. Mowię, o średnim przecietnym kosmicie , zasiedlającym ziemię tę, naszą, mijanemu na ulicy , w sklepie, na klatce schodowej. I boję się, bo przerażają mnie proporcje. Za małe T-shirty spod których wypływa niczym wieloryb zza lodowej kry..brzuch! tak jest. sadełko. bywa i to. I plumka sobie radośnie przy każdym ruchu właściciela. A on jest dumny, ze swojego stanu posiadania. Był taki polski ,tak nasz ,hip hopowy kawałek, cytuję fragment:" moja masa , to mój kapital". Kapitalnie. Co do panów z kosmosu w 2ga stronę pojadę z tym wozem boleści jeszcze, w za małe elastyczne podkoszulki. Z siateczką. Dodam, że równie gustowną dzierży zapewne władczo w swej dłoni małżonka kosmitka, na zakupy, z tymże nowsiejszą;) bo foliową;) Podkoszulnie konieczna jest krzykliwa zieleń , lub pomarańcz. Co prawda, modny w tym zachodzącym już badż, co badż sezonie, i na paznokciach i nawet w makijażu oka. I dobrze, bo nie lubię. Ale.. litości. Cóż ja będę więcej tutaj pisać, mam lęki. Lękam się UFO, ale najbardziej zakupu okularów! Bo boję się tego, co jeszcze zobaczę..

(Inspiracja obserwacja własna oraz podstarzaly juz troszeczkie felieton T.Jacykowa http://www.wprost.pl/ar/128678/Ulica-ktora-mowi/?O=128678&pg=1 , pozdrawiam

 

wpis edytowany 2012-09-08 o godz. 22:35:29

moda, streetfashion, podśmiechujki, chamstwo, grubiaństwo, nuda,

Komentarze



Możliwość komentowania została wyłączona


Wyszukiwarka

UŻYTKOWNICY

Szukaj:

RSS

Dodaj do ulubionych

O blogu

blog krótkich fascynacji, Oh-ów i Ah-ów oraz Bleee rozległych lub króciutkich nad zagadnieniami FASHION, STREETFASHION, WIZAZEM, MUZYKĄ, LITERATURĄ, GOTOWANIEM I ART-em wogóle;)

O mnie

chino888

Na szafie od: 02-09-2011

Obserwuj

mala MI.. ;>

Obserwują blog
Layne
julianne09

Podaj powód zgłoszenia:


Zamknij
0