Ach ten temat...
Jestem tradycjonalistką i to dużą, do tego stopnia, że nie adaptuję „obcych” świąt ani zwyczajów. W zwyczajach dzieciowych u nas nową istotkę wita się po narodzinach, im bardziej jesteśmy zżyci ze świeżo upieczonymi rodzicami, tym szybciej ich odwiedzamy z małym upominkiem. Do najczęstszych prezentów należą pieluchy, ubranka czy grzechotki, bo zorganizowani rodzice już całą wyprawkę zazwyczaj posiadają. W zasadzie jest to logiczne, aby odwiedzać i gratulować jak już maluszek jest na świecie, tak jak logiczne jest zaopatrzenie się rodziców w najpotrzebniejsze rzeczy choćby do pielęgnacji noworodka.
Dlatego całkiem nie głupim pomysłem wydaje mi się jest organizowanie w Anglii i Stanach tak zwanego Baby Shower, czyli imprezki polegające na obdarowaniu przyszłej mamy i nienarodzonego bobaska potokiem (prysznicem) miłości i podarków. Co prawda nie te podarki są tu najważniejsze, ale miło spędzony oczekującej mamy czas, bo w grę wchodzą nawet różne zabawy, rytuały czy poczęstunek.

wpis edytowany 2012-02-06 o godz. 16:26:47
Od prawie roku prowadzę blog sprytnamama.pl Blog początkującej mamy:)w którym umieszczam moje pomysły i przeżycia związane z wychowaniem mojej jak na razie jedynej pociechy - czyli jak nie zwariować i nie zbankrutować przy małym urwisie. Moje wypociny przenoszę również tutaj więc zapraszam do mam nadzieje miłej i pomocnej lektury:)
O mnieJestem Mamą Wojtusia, która w wolnym czasie produkuje się w sieci, w nadziei, że ktoś z tego skorzysta:)
Ach ten temat...
Ostatnio modne jest...
Dom wysprzątany,...
MAM Pod to nic innego...
Witam wszystkie mamy...
Komentarze
Zaloguj się, aby dodać komentarz
bttrcp napisała:
dodane: 06-02-2012 14:45