0% prowizji - na zawsze!

UŻYTKOWNICY

fashionismypassion

blogi.szafa.pl/ /PlentyOfLove

kwi. 06

Alexander McQueen – nazwisko, które wzbudza w nas zachwyt i inspiruje.

dodane przez: PlentyOfLove dn. 06-04-2012 r.
Alexander McQueen – nazwisko, które wzbudza w nas zachwyt i inspiruje.

 Alexander McQueen to nazwisko, które wzbudza w nas zachwyt i inspiruje. Był wielkim artystą, jego dzieła były niepowtarzalne, niezwykle nowoczesne i zaskakujące. Jako jedyny potrafił ująć sztukę w tak niekonwencjonalny, czasem dziwny sposób i dać jej upust w postaci swoich kolekcji, zawsze inspirujących, wyjątkowych i spektakularnych.

Alexander McQueen urodził się w londyńskim East End w 1969 roku. Już jako 16-letni chłopiec projektował i szył dla swoich sióstr. Był uczniem Savile Row Tailor Anderson & Sheppard – prestiżowej szkoły, w której po raz pierwszy zetknął się ze światem mody; mógł wyrazić swoje pomysły i udowodnić, że ma wielki talent. W wieku 20 lat rozpoczął krótkotrwałą pracę dla niszowych projektantów Koji Tatsuno i Romeo Gigli, którzy jako pierwsi zatrudnili go jako projektanta. Cały czas projektując i tworząc swoje dzieła ukończył studia podyplomowe w Central St. Martins College of Art w Londynie.

Przełomem w jego karierze okazało się spotkanie ze znaną stylistką Isabelle Blow, która w 1992 roku rozsławiła na całym świecie prowokującą kolekcję McQuenna pt. „Kuba Rozpruwacz”, dzięki której projektant został zauważony i doceniony przez inne domy mody. 4 lata później za kolekcję inspirowaną szkockim folklorem i jej kulturą, Alexander otrzymuje statuetkę Projektanta Roku i tym samym objął stanowisko głównego projektanta domu mody Givenchy. W 2001 roku projektant po wielu honorach i nagrodach (m.in. Został wyróżniony 3-krotnie jako Najlepszy Projektant Roku), postanawia zrezygnować z pracy u Givenchy na rzecz domu mody Gucci, który jak sam twierdził „Nie ogranicza jego kreatywności”.

Od tej pory projektant nie ograniczał swoich pomysłów w żaden sposób. Mawiał – „Moda powinna być formą ucieczki, a nie więzienia. Nie jestem po to, by projektować sweterki i perły”. Sam nigdy nie projektował ubrań, których wszyscy mogliby nosić, nie cierpiał tak banalnej i oczywistej formy stroju jak spodnie, t-shirty czy płaszcze. Jego projekty musiały oddawać coś więcej, coś czego pospolici ludzie nie mogliby zrozumieć. Tak samo miały wyglądać jego pokazy; nikt nie zapomni chodzącej po wybiegu kobiety z drewnianymi nogami czy tańczącej w powietrzu Kate Moss.

Dla ludzi ze świata mody jego śmierć była prawdziwym zaskoczeniem. Był prawdziwy, inny, miał wizję, którą chciał przekazać światu. Jego jedyną słabością była niechęć do szarej rzeczywistości, która sprowadzała go na ziemię. Być może to właśnie ona była przyczyną śmierci geniusza, który pozostawił po sobie tak zasobny materiał do inspiracji nowych artystów…

 

 

moda, alexander mcqueen,

Komentarze



Możliwość komentowania została wyłączona


Podaj powód zgłoszenia:


Zamknij
0