0% prowizji - na zawsze!

UŻYTKOWNICY

Wszystko i nic - Modny świat.

blogi.szafa.pl/ /Nihil

sty. 08

Ulubione kosmetyki

dodane przez: Nihil dn. 08-01-2012 r.
Ulubione kosmetyki

Dzisiejszy wpis na blogu będzie bardziej o mnie i moich kosmetykach. Dokładniej o tych ulubionych i stosowanych przeze mnie na co dzień.
Jestem raczej młodą osobą (20 lat), problem zmarszczek jeszcze mnie nie dotyczy za to posiadam problemy  z niedoskonałościami skórnymi. Mam cerę zdecydowanie tłustą w szczególności w sferze T. Dlatego też skupiam swoją uwagę na odpowiednim oczyszczeniu twarzy. Moje włosy również nie są idealne i mają skłonność do tworzenia tzw. "siana"... Ale koniec marudzenia - przedstawiam moje "ulubione" kosmetyki.

 

La Roche-Posay Effaclar
Serię polecam osobą mające problemy z 'tłuszczeniem' się skóry. Dla wszystkich innych będzie ona straszna. Produkty z tej serii bardzo wysuszają cerę. Nawet ja musiałam zacząć stosować krem nawilżający, ponieważ zaczęły pojawiać mi się suche skórki. Jednak bardziej wydajnych i naprawdę skutecznych kosmetyków do oczyszczania twarzy jeszcze nie stosowałam. Używam:
Tonik zwężający pory i przeciwdziałający ich zatykaniu - oczywiście jest na bazie alkoholu, jednak w zapachu prawie całkowicie go nie czuć. Wystarczy delikatnie zmoczyć wacik specyfikiem i spokojnie możemy oczyścić całą twarz. Skóra od razu wydaje się świeższa. Po 2 tygodniach stosowania już można dostrzec pierwsze oznaki poprawy.
Oczyszczający żel do twarzy - bardziej wydajnego żelu jak do tej pory nie spotkałam. Wystarczy dosłownie kropla, by cała twarz pokryła się przyjemną i delikatną pianą. Już po pierwszym użyciu skóra wydaje się bardziej gładka i oczyszczona. Co najważniejsze nie towarzyszy po umyciu dziwne uczucie ściągnięcia skóry. Jest naturalna, ale świeża.
Po stosowaniu obu specyfików dostrzegam znaczną poprawę stanu mojej cery. Nie tłuści się, nie mam problemów z ropnymi pryszczami, a pory naprawdę są zwężone. Mam zamiar dokupić jeszcze kerem eliminujący zmiany trądzikowe o podwójnym działaniu (Effaclar Duo) i mam szczerą nadzieję, ze moje problemy 'pryszczowe' znikną na dłuższy czas :)

 

Avon Naturals
Żel do pielęgnacji okolic oczu 'owoc granatu' - mimo młodego wieku uważam, że o skórę okolic oczu należy dbać w miarę wcześnie by później nie było w wieku 40 lat płaczu 'jakie to ja mam ogromne zmarszczki'. Jest to żel ochronny, a nie niwelujący oznaki starzenia czy coś w tym stylu, albo maskujący. Ten żel jest ochronny, czyli dla młodych osób, które nie mają jeszcze zmarszczek, postarzałej skóry wokół oczu, a jedynie chcą ją chronić, nawilżyć, dodać jej blasku.
Jest wydajny, tani, ma śliczny kolor i ładnie pachnie. Szybko się wchłania, a jego stosowanie nakłania nas do masażu (wklepywania żelu) co poprawia ukrwienie, ujędrnia skórę wokół oczu, a co za tym idzie spowalnia procesy starzenia.

Dalacin T(C)
Jest to antybiotyk przeznaczony do stosowania skórnego. W płynie z aplikatorem, który ułatwia punktowe nakładanie. Stosuję go rano i wieczorem w miejscach, które pokryte są niedoskonałościami. Jeśli szybko zauważę pojawiającego się nieprzyjaciela od razu stosuję Dalacin, a na drugi dzień praktycznie nie ma po nim śladu - dzięki temu unikam 'wyciskania' i roznoszenia wszystkiego na pozostałą część twarzy. Duży minus to nieprzyjemny, wręcz drażniący zapach. Ale czego nie robi się dla piękna?


 

Schwarzkopf Gliss Kur
Chyba wszystkim znana marka i seria. Jedni mówią, że beznadziejna drudzy, że super. Jak dla mnie może byc. Nie działa cudów, ale na pewno chroni w jakimś stopniu moje włosy. Dzięki odżywce pryskanej łatwiej rozczesuję moje kręcone włosy, a odżywce w kremie nawilżam moje końcówki, które nie puszą się i nie wyglądają jak siano.
Ekspresowa odżywka regeneracyjna z płynnymi składnikami jedwabiu - wygładza powierzchnię włosów, ułatwia ich rozczesywanie i zapewnia fascynujący połysk. O relaksującym zapachu. Stosuję ją na mokre włosy, tuż po umyciu i delikatnym osuszeniu ich ręcznikiem. Spryskuję całą długość włosów, a następnie je rozczesuję.
Odżywka natychmiastowa regeneracja Deep Repair 19 - Po rozczesaniu włosów używam tej odżywki na mokre końce. Wcieram ją i pozostawiam do wchłonięcia. Na drugi dzień moje włosy dzięki temu są miękkie, a końcówki ładnie się kręcą i są jedna całością, a nie sianem. Wygładza nawet oporne i elektryzujące się pasma, nadaje gładkość, co najważniejsze bez obciążania włosów.
 

 

Uh, przepraszam, że zdjęcie trochę jest niewyraźne, ale wszystko było robione telefonem i coś ręka musiała mi zadrzeć.
Czas przejść do 'ulubionych kosmetyków' kolorowych i matujących. Na początek zaczniemy od podkładu i korektora.
Podkład
Bourjois Bio Detox Organic Foundaton - zapewnia świeży i naturalnie matowy wygląd. Ma co prawda dość nieprzyjemny zapach, ale idzie się do niego przyzwyczaić. Dla mnie najważniejsze jest, aby podkład utrzymywał się na mojej twarzy, nie spływał, nie świecił się i pozostawał matowy. Ten spełnia wszystkie te wymagania. Jeśli upora się z trudną aplikacją podkładu (niemalże od razu 'zasycha' na twarzy przez co ciężko się go rozprowadza to pozostanie tam, aż go sama nie zmyję. Ważne jest również, że nie zapycha porów, nie jest ciężki, a nawet ośmielę się powiedzieć, że skóra 'oddycha' przez niego. Co prawda nie kryje wszystkich wyprysków idealnie, ale do maskowania ich z pomocą przychodzi mi...
Korektor
Avon Clearskin Korektor antybakteryjny - jeśli podkład nie poradzi sobie z pokryciem i zamaskowaniem wszystkich niedoskonałości to używam tego korektora. Kolor jego jest troszkę za ciemny, dlatego delikatnie rozcieram go i wtedy idealnie się zlewa z podkładem. Dodatkowy plus - wysusza wypryski. Kolejny produkt, który mimo codziennego stosowania jest bardzo wydajny. Wiem z doświadczenia, ze wiele osób narzeka na ten produkt, dla mnie on jest wręcz idealny.
 

Puder i róż
Essence Mattifying Compact Powder - puder jak puder. Znalazłam idealny odcień dla siebie i nie mam zamiaru w najbliższym czasie go zmieniać. jest tani, a naprawdę razem z podkładem idealnie matuje. Jedyny minus - strasznie szybko się zużywa, co nawet widać na dołączonym zdjęciu. Odpowiedni na pewno dla cery tłustej i pozostałych ponieważ nie wysusza dodatkowo. Nie tworzy maski na twarzy co również jest dużym plusem.
Oriflame Beauty Perfect Blush - nie przepadam za tą firmą kosmetyczną, jednak ten róż stanowi wyjątek. Ma cudny odcień i długo utrzymuje się na moich kościach policzkowych. Kolor mocno na pigmentowany. Delikatna, miękka konsystencja świetnie modeluje kontury twarzy i sprawia, że wygląda ona na świeżą i zrelaksowaną.

Kredka i tusz
Bourjois Contour Clubbing Waterproof - nigdy nie wychodzę bez czarnej kreski na górnej powiece. Dla mnie to jest codzienny rytuał. Zresztą wszyscy znajomi nie wyobrażają sobie mnie bez moich czarnych długich kresek. Jest to mój znak charakterystyczny. W ostatnim czasie zaczęłam stosować 'kocią' kreskę dlatego też przerzuciłam się na wodoodporną kredkę. Ta idealne do tego się nadaje. Mogę przez przypadek przejechać ręką w okolicach oczu, a kreska pozostanie na swoim miejscu nieruszona. Aplikacja bardzo prosta, kredka sama w sobie mięciutka i nie podrażnia oka.
Maybelline One by One - wypróbowałam wiele tuszy tej firmy i ten wydaje mi się najlepszy. Na początku jego formuła jest za rzadka i należy bardzo ostrożnie go nakładać. Później wszystko jest idealne. Szczoteczka dociera do najmniejszych rzęs w kącikach oka i ładnie je rozdziela. Moje rzęsy z natury są długie, więc wystarczy parę pociągnięć by oko wyglądało naprawdę efektownie. Jestem z tego tuszu bardzo zadowolona bo co najważniejsze nie daje teatralnego efektu i nie skleja rzęs.

A jakie są wasze ulubione kosmetyki codziennego użytku? :D

wpis edytowany 2012-01-08 o godz. 13:45:06

kosmetyki, ulubione,

Komentarze



Możliwość komentowania została wyłączona


corleona
Zobacz blog

corleona napisała:

dodane: 09-01-2012 20:00

@niewiemniewiem - antybiotyku nie można nabyć od tak sobie. Jego działanie może być bardzo dalekie w skutkach i stąd wydaje się go tylko na receptę.
 

xedin16

xedin16 napisała:

dodane: 09-01-2012 00:34

ja nie wychodzę bez tuszu:D wszystko zniosę, tuszu nie opuszczam na krok:D
 

rihanna

rihanna napisała:

dodane: 08-01-2012 15:42

też nie wychodzę bez kreski, choć ja używam eyelinera :-)
schantelle.blogspot.com
 

niewiemniewiem

niewiemniewiem napisała:

dodane: 08-01-2012 14:29

gdzie mozna nabyc ten antybiotyk dalacin t(c) i jaka jest jego cena ?
poprosze o odpowiedz na priv z gory dziekuje:)
 

Podaj powód zgłoszenia:


Zamknij
0