0% prowizji - na zawsze!

UŻYTKOWNICY

Pomyloon

blogi.szafa.pl/ /Nigys

lis. 22

Five o'clock

dodane przez: Nigys dn. 22-11-2013 r.
Five o'clock

   Tak się składa, że jestem zdecydowanym, staroświeckim kawoszem.

Dla mnie kawa powinna być czarna, mocna i słodka (wyjątek stanowią naprawdę dobre kawy mielone z wyższej półki - przy nich cukier sobie daruję, jednak jak łatwo się domyśleć rzadko mogę sobie na takowe pozwolić).

 

    Jednak czasem zdarza się, że mam ochotę na coś innego. Jakiś nowy smak. 

Dlatego w mojej kuchni pełno opakowań najróżniejszych herbat. Począwszy od tych zwykłych typu Saga, przez smakowe i sypane. A kiedyś wykorzystać je trzeba (np. dzisiaj przy okazji grzebania okazało się, że dwie z nich - saszetkowe są już gruuubo po terminie).

    Kategoria "piątkowe five o'clock" będzie zawierała głównie recenzje herbat, ale zdarzą się też tutaj kawy czy inne napoje. I żeby nazwa nie myliła - wpisy rzadko będą dodawane o piątej popołudniu ;)

Dlaczego "five o'clock" chyba nikomu nie trzeba tłumaczyć, myślę że prawie każdy choć raz w życiu zetknął się z tym terminem i z tradycją angielskiej herbaty. Jeśli nie, to odsyłam tutaj --> http://dpm-soldier.pl/etykieta_brytyjczyka/herbata.html

 

   

     Pierwszą, dzisiejszą herbatą będzie "Mleczna Kraina" z Taheebo którą niedawno dostałam na urodziny. Jest to sypana herbata czarna z wanilią. 

Skład 75gramowego opakowania prezentuje się skromnie i ładnie: herbata czarna 75%, rodzynki, kokos płatki, aromat, goździki, wanilia 2%. Kraj pochodzenia herbaty czarnej - Chiny.

 

Z tyłu mamy również ściągawkę ile i w jakiej temperaturze należy patrzyć poszczególne rodzaje herbat. Naszą w 95 stopniach przez trzy minutki. Drobnym druczkiem podane jest też w ile minut po zagotowaniu woda w czajniku osiąga dane temperatury.

Jest to bardzo poręczne dla laików takich jak ja. którzy dzięki temu nie muszą zastanawiać się czy dobrze "to" robią ;).

     Muszę przyznać, że jestem troszkę uprzedzona do herbat tej firmy, jako że kiedyś trafiłam na taką która po otwarciu okazała się zawierać spleśniałe kawałki owoców...

Ta jednak całkiem miło mnie zaskoczyła. W smaku jest delikatna z wyraźnie wyczuwalną wanilią. Dopiero po kilku łykach można poczuć kokos i goździki, natomiast rodzynki na szczęście dla mnie są niewyczuwalne. Nie czuć też chemicznego posmaku, który często denerwuje mnie przy smakowych herbatach z torebki.

Na zimno smakuje równie dobrze jak na ciepło, co dla mnie jest dużym plusem bo czasem zdarza mi się zapomnieć o resztówce herbaty w kubku. ;)

 

     Zdecydowanie sięgnę po nią w takie wieczory jak dzisiaj, gdy mam ochotę na lekką, nierozleniwiającą herbatę.

 

 

 

*cukier został uzyty tylko do zdjęć - nie cierpię słodzonej herbaty.

 

A jaka jest Wasza ulubiona herbata? A może wolicie kawę?

 

 

 

 

wpis edytowany 2013-11-22 o godz. 17:04:14

kuchnia, herbata, kawa, napoje,

Komentarze



Możliwość komentowania została wyłączona


Nigys
Zobacz blog

Nigys napisała:

dodane: 26-11-2013 19:05

Przydatny pomysł :)
 

margerita28

margerita28 napisała:

dodane: 26-11-2013 18:58

Zachęcam do poparcia mojej sugestii dotyczącej licznika wejść na bloga:) http://szafa.pl/sugestie.html?tab=wszystkie&strona=1
 

Nigys
Zobacz blog

Nigys napisała:

dodane: 26-11-2013 18:29

Ja sobie nie wyobrażam sobie życia bez kawy :D.
 

margerita28

margerita28 napisała:

dodane: 26-11-2013 17:12

Ja pijam ostatnio herbatki owocowe:) co do kawy to nie pije wcale:)
 

vium
Zobacz blog

vium napisała:

dodane: 25-11-2013 20:16

Jak herbata to z dużą ilością miodu i cytryny, jeśli kawa - latte z miodem :)
 

Podaj powód zgłoszenia:


Zamknij
0