0% prowizji - na zawsze!

UŻYTKOWNICY

Pomyloon

blogi.szafa.pl/ /Nigys

cze. 18

Komedie romantyczne

dodane przez: Nigys dn. 18-06-2013 r.
Komedie romantyczne

Ostatnio coś we mnie sfiksowało i zamiast czytania nowych książek postanowiłam nadrobić filmowe braki. Nie jakieś wybitnie ambitne, bardziej hm...kobiece.

Mianowicie NIGDY nie widziałam  "Seks and the city", zarówno filmów jak i seriali.

 

Sięgnęłam po film.

    Pierwszą część oglądało się całkiem przyjemnie, problemy bohaterek życiowe, prosto ale ciekawie przedstawione. Ot lekki film idealny na wieczór z lampką wina, gdy siedzi się samej w mieszkaniu.

Troszkę się pośmiałam, posmuciłam i zachęcona sięgnęłam po drugą część.

Nie wiem czy to tylko moje wrażenie, ale jak dla mnie kontynuacja Seksu w wielkim mieście jest zbyt wulgarna. Jedynka była przyjemnie wyważona, natomiast w dwójce już WSZYSTKO kręci się wokół seksu.

Do końca co prawda dobrnęłam, ale z lekkim niesmakiem na twarzy.

O ile pierwszą część chętnie obejrzałabym jeszcze raz, tak drugiej na pewno nie.

 

 

 

     Następne, na taśmę poszły "Wyznania zakupoholiczki" i prawdę powiedziawszy spodziewałam się czegoś lepszego.

Nie zrozumcie mnie źle, sama historia jest okej - zabawna ale w miarę życiowa. Skłoniła mnie nawet do przejrzenia mojej szafy i sprawdzenia czy aby za dużo nie wydaję (po przeglądzie doszłam do wniosku, że nie jest źle ;) ). Problem w tym, że przez cały czas miałam wrażenie, że film jest "na siłę" zabawny, zbyt przerysowany nawet jak na komedię romantyczną. Jednak duży plus za pokazanie faktycznego problemu i jego konsekwencji (długi, kłamstwa itp.).

 

 

     Ostatnia obejrzana "perełka" to "Vamps" - historia dwóch miłych wampirzyc abstynentek i ich okrutnej mistrzyni Cisserus ( w tej roli Sigourney Weaver ). Szczerze to sama nie wiem jak skomentować ten film - naiwny, nudny, przesłodzony, głupi, tandetny. Tak, te przymiotniki chyba pasują w sam raz.

Spodziewałam się lekkiej, zabawnej komedii z wampirami w tle a dostałam strasznego gniota i to przez wielkie "G". Nawet tak świetna aktorka jak Weaver nie ratuje tej produkcji.

 

 

     Na następny ogień idzie ambitniejszy film, a mianowicie dramat kostiumowy "Anna Karenina", nie wiem jednak jeszcze którą produkcję obejrzeć, bo trochę ich jest.

Nad tym muszę jeszcze pomyśleć, nie chciałabym zniechęcić się przez zły wybór ekranizacji...

 

 

wpis edytowany 2013-09-02 o godz. 23:54:49

filmy, film, komedie, romantyczne, recenzje,

Komentarze



Możliwość komentowania została wyłączona


sanndera

sanndera napisała:

dodane: 19-06-2013 00:50

Ta najnowsza Anna Karenina jest beznadziejna, jeśli nie czytalaś książki to za dużo nie skojarzysz co, kto, z kim, a przede wszystkim kto jest kim xd
 

Goodi

Goodi napisała:

dodane: 18-06-2013 20:04

Ja serialu też nie oglądałam :D
 

marieis

marieis napisała:

dodane: 18-06-2013 19:21

serial rzeczywiście choć był także dość wulgarny, to jednak miał to coś codziennego w sobie, a film jak film, chcieli zarobić na czymś co się sprzeda, a wyszło nic
 

haanula

haanula napisała:

dodane: 18-06-2013 18:40

obejrzyj serial seks w wielkim mieście, o niebo lepszy niż filmy i naprawdę zabawny
 

Podaj powód zgłoszenia:


Zamknij
0