0% prowizji - na zawsze!

UŻYTKOWNICY

O wszystkim i o niczym

blogi.szafa.pl/ /Natalia259

luty 17

O co właściwie mi chodzi....

dodane przez: Natalia259 dn. 17-02-2013 r.

Nikt tego nie przeczyta i nie musi. Dzisiaj nie o to mi chodzi. Bedzie to długie i żmudne ale coś muszę ze sobą zrobić. Nie wiem czy mi to pomoże. 

Gubię się. Cały czas się gubię. Cały czas nie jestem pewna czego od siebie oczekuję. Nie umiem się znaleźć w tym miejscu, gdzie teraz jestem. Nie potrafię znaleźć nawet bratniej duszy. Czym jest przyjaźń? Nie ma takiego słowa. Jak w nią uwierzyć jeśli ktoś na kim polegałaś tyle lat i miałaś tylko tą osobę... ona Cię krzywdzi i zrównuje z Ziemią i każdym problemem, który ma. I ucieka. Od problemów. Ode mnie. Nie rozumiem tego, w życiu już nigdy nie uwierzę w przyjaźń. Ile to razy można tak się zawieść na kimś. Nie wiem, czy ciągle robię gdzieś błąd czy być może to jakaś kara za coś co źle robię. Nie wiem, nie umiem tego określić.

Nie umiem określić siebie. To przerażające gdy cała egzystencja ucieka. Nawet niewiadomo gdzie. I niewiadomo czy w ogóle była. Właśnie skończył się czas, w którym byłam tak pewna siebie. Byłam z siebie dumna, ufałam sobie, byłam swoją najlepszą przyjaciółką. Chyba jednak sama siebie oszukałam. Bo teraz się nie poznaję. 

Nie wiem co robić. Jak mam kierować sobą, skoro nawet nie wiem czego chce i siebie nie znam. Tak do końca. Przeraża mnie fakt, że nigdy się nie poznałam. Teraz, gdy to do mnie dotarło - bardzo późno - być może wszystko się ułoży, jak najbardziej w to wierzę ale każda sytuacja odciskuje na mnie swoje piętno. Być może jestem naiwna. Zbyt naiwna i zbyt uczuciowa. I jak się dowiedziałam to nie tylko moje zdanie. Ale jak mam znaleźć kogoś kto będzie dla mnie kimś bliskim, nie mówię tu o ukochanej osobie. Mówię cały czas o przyjaźni. Jak mam ją znaleźć gdy wystarczy zmienić się i ona się rozwiązuje. Czy na prawdę nigdy nic nie może być zawsze? Czy to jakaś reguła?

Nie ma złotego środka. Nie umiem go znaleźć. Wierzę, że go nie ma. Chętnie gdzieś bym wyjechała, w czymś się zatraciła bo tak lepiej. Boję się myśleć o tym wszystkim.

Nie wierzę, że jestem w takiej desperacji by wypisywać swoje rozterki tutaj. Na jakimś marnym blogu. Ale być może to coś mi da. Gdy sobie to przeczytam. Raz. Drugi. Dziesiąty. Nie wiem co omijam, czego nie dostrzegam? To coś ciągle mi umyka i to dlatego ciągle jestem sama. To fascynujące i przerażające zarazem. 

Ale jakimś cudem poznam siebie. Kiedyś. Nie wiem jak ale w takim stanie nie znalazłam się nigdy. Nigdy nie miałam takich myśli. Nigdy nie powiedziałam sobie, że siebie nie poznaję, że jest ze mną coś nie tak... Albo nie chciałam, by to do mnie dotarło.

Wiem, że to nie miejsce, ale na prawdę nie wiedziałam już czego się chwycić by zrobić cokolwiek by bezczynnie nie siedzieć. 

Brak

Komentarze



Możliwość komentowania została wyłączona


sweetyy

sweetyy napisała:

dodane: 17-02-2013 22:48

oby ci to pomogło.... :)
też nie mam przyjaciół. poza chlopakiem - przyjacielem..
a pisze bo tez mi dzis ciezko :(
 

Wyszukiwarka

UŻYTKOWNICY

Szukaj:

RSS

Dodaj do ulubionych

O blogu

Nie mam pomysłu na bloga. Myślę, że będzie to po prostu dobra zabawa a niekiedy dobry sposób na wylanie swoich żalów. :)

O mnie

Natalia259

Na szafie od: 19-07-2011

Obserwuj

:)

Obserwują blog
nathaira
joanny3
Upstream
katarzynka_M
karolka1031
merenvien

Podaj powód zgłoszenia:


Zamknij
0