0% prowizji - na zawsze!

UŻYTKOWNICY

Je n'ai rien à me mettre!

blogi.szafa.pl/ /NanPi

mar. 24

Przywiązanie do rozmiaru :)

dodane przez: NanPi dn. 24-03-2013 r.
Przywiązanie do rozmiaru :)

Przeczytałam ciekawy artykuł o tym, że firmy odzieżowe, by poprawić samopoczucie swoich klientów, którzy często "rosną" niekoniecznie do góry:)  zwiększają rozmiarówkę. A jak powszechnie wiadomo, zadowolony klient jest gotów zostawić więcej pieniędzy w sklepie. Jest to poparte konkretnymi badaniami - stwierdzono, że ludzie kupują chętniej ubrania w mniejszych rozmiarach i są skłonni nawet więcej za nia zapłacić. Mniejszy rozmiar u większości z nas podnosi samoocenę:P dlaczego więc tego nie wykorzystać? I tak rozmiar 36 zwiększył się o kilka centymetrów, dlatego coraz częściej można znaleźć na wieszakach ubrania w rozmiarze 34 a nawet 32. Gorzej, gdy taki klient jest tak przywiązany do rozmiaru 38, że nie chce przyjąć do wiadomości, że lepiej wygląda w rozmiarze 40. Po sugestii sprzedawcy, że może powinien zmierzyć rozmiar większy następuję święte oburzenie. Jak to? Ma założyć rozmiar 40?! Przecież nosi 38! I najgorsze jest to, że postanawia udowodnić, że się w ten rozmiar zmieści (zazwyczaj się udaje) i że dobrze w nim wygląda. Kiedyś byłam świadkiem zdarzenia, które było tak zabawne jak żenujące. Dziewczyna mierzyła sukienkę, która była odcięta w biodrach, powinna swobodnie opadać lub delikatnie się na biodrach opierać. Niestety jej się zatrzymała w okolicy pępka. Stwierdziła, że sukienka jest za duża, tak się w pasie brzydko marszczy i trzeba ją zwęzić:)
Staram się do sprawy podchodzić racjonalnie choć też wolę kupować sukienki w mniejszym rozmiarze;)

"Chciałabym zmierzyć rozmiar 34" fajnie brzmi:P  

wpis edytowany 2013-03-24 o godz. 14:52:13

rozmiar, ubrania,

Komentarze



Możliwość komentowania została wyłączona


just3
Zobacz blog

just3 napisała:

dodane: 26-03-2013 15:26

monyku, ja jestem z kolei bardzo szczupla, ale wysoka. W h&m wszystko jestna mnie złe. tu za krotkie, tu za wąskie, tu za szerokie, ehhh już tam nie chodzę ;) chociaż 1 koszula jest na mnie dobra hehe. Bershka jest dla mnie idealna rozmiarowo!
 

ellieellie

ellieellie napisała:

dodane: 24-03-2013 21:33

heheh, a potem się dziwić że mamy w szafie od XS do L :) ciekawa sprawa... ale swoją drogą figura figurze też nie jest równa :)
 

monyku
Zobacz blog

monyku napisała:

dodane: 24-03-2013 19:04

h&m ma straszne rozmiarówki właśnie dlatego, że je zaniżają "dla zadowoleniu klientów". normalnie noszę 38-40, tam mieszczę się w 36, a pamiętam jedną z innych sieciówek gdzie zmieściłam się w spodnie 34! a mam konkretny tyłek :P
 

qvciorka
Zobacz blog

qvciorka napisała:

dodane: 24-03-2013 18:14

taktyka H&M, noszę rozm S, wzięłam sukienkę 36 - ogromna, sukienkę 34 - nadal duża, rozm 32 już nie było
więc wychodzi na to, że wg h&M przy 170 cm wzrostu i prawie 90 cm w tyłku noszę rozmiar xxs. Gratulacje
 

nathaira

nathaira napisała:

dodane: 24-03-2013 18:01

oj tak, ja już czasem nie patrzę na rozmiary, w szafie mam ciuchy od S do XXl serio. ostatnio wcisnęłam się nawet w koszule rozmiaru m, gdzie zazwyczaj noszę Xl. Ja do rozmiaru z metki wagi nie przykładam byle by było na mnie dobre i nie opinało się tam gdzie nie powinno ;)
 

nieCwiedziasta
Zobacz blog

nieCwiedziasta napisała:

dodane: 24-03-2013 17:16

Co sklep to inna rozmiarówka. Obecnie pracuje przy łaszkach i marka, która jest moim pracodawcą stosuje sie do tej polityki;P Klientela zadowolona bo swobodnie Panie noszące 10 w porywach 12 mogą paradować w 8;)
 

askasu

askasu napisała:

dodane: 24-03-2013 17:04

Wg mnie jeśli ktoś kieruje się tylko rozmiarem z metki( że musi mieć mniejszy niżeli jego obwody wskazują) to ma nieźle poprzewracane w swoim deklu:P Ale tacy ludzie są i to nie mało. ja zazwyczaj wycinam metki, bo mnie zwyczajniej gryzą. Ja się kieruje tym by dobrze wyglądać, żeby nic mnie za nadto nie opinało. Często też kupuje rozmiar M mimo że noszę XS, bo sukienki są szyte tak wąsko w dolnej partii, że moje 90 cm w biodrach to jakiś wymiar słonia w porównaniu z 80 cm rzekomej XS w sklepie w która w biodrach się wcisnę, ale wyglądam jak baleron. Także potem ładnie zwężam górę sukienki, talię, a dół zostawiam by swobodnie leżał na pupie i udach. A sklepy już dawno pozaniżały rozmiary, bo widzę jak kupuje- XS bluzki i koszule często są ogromne, szyte jak na kwadraty, a nie kobiety z talią i biustem. Mogłabym wymieniać bez końca: i kobiety wciskające się w "ciuchy ukradzione młodszej siostrze" i sklepy z 'pokręconą' rozmiarówką:P
 

xkyokox
Zobacz blog

xkyokox napisała:

dodane: 24-03-2013 16:20

Zauważyłam tą tendencję... Rozmiar 34 zrobił się workiem, a 32 często nie mają ;/
 

devilgirl69

devilgirl69 napisała:

dodane: 24-03-2013 15:48

ja się wcale nie dziwię, w mojej szafie mam całą gamę rozmiarów od S do XL :) ja jakoś do rozmiarów nie przywiązuję wagi, chociaż ostatnio zauważyłam, że to prawda z tą rozmiarówką. Mam jeansy z mango rozmiar 38, kiedyś poszłam i były te same tylko chciałam ciemniejsze, biorę 38 a tu lipa, 40 była dobra, ale znowu w pasie za luźna. Ehh do czego te sklepy się nie posuną by mieć klientów ;)
 

astaldi
Zobacz blog

astaldi napisała:

dodane: 24-03-2013 15:44

Dziwne takie myślenie- co z tego, jak ktoś kupi rozmiar 36, skoro nikt inny nie widzi metki, a ta osoba wygląda jak baleron w siatce :>

Z drugiej strony jestem dość szczupłą(choć wysoką) osobą i ostatnio mierzylam skórzane kurtki w Bershce, gdzie dopiero L-ka jakoś na mnie wyglądała, oni chyba mają zupełnie przeciwną politykę :P
 

just3
Zobacz blog

just3 napisała:

dodane: 24-03-2013 15:20

niezla fota ;)
niedawno w Stradivariusie, moja kolezanka noszaca rozm 40, mierzyla spodnie rozm 36 (z tym ze kroj spodni bal bardzo... dziwny) alez miala radochE!
 

Wyszukiwarka

UŻYTKOWNICY

Szukaj:

RSS

Dodaj do ulubionych

O blogu

Je n'ai rien à me mettre!

Prowadzony przez:
NanPi

Blog o modzie...i o wszystkim co daje odrobinę przyjemności w życiu.

O mnie

NanPi

Na szafie od: 14-08-2012

Obserwuj

Zakochana od zawsze, miłością pierwszą i wielką w Paryżu. Zauroczona Bejrutem, kiedyś, dawno temu. Zostały miłe wspomnienia... Zalotnie spoglądam w kierunku Rzymu, może trochę poflirtujemy:) Warszawianka z wyboru.

Obserwują blog
Asiulek11989
alicjast
klimcia013
Yagga_yo
olaoluniax18
bezsenna22
1eve9
SzafireLady
affectionate
madziatkd
liliput_92
nathaira
dagoos86
jajek17
cherry_cherry_lady
kimip
stella3008
wioletaaa91
Upstream
vvvasiuniavvv
xXxLoveAlicjAxXx
iks_igrek_zet
karmelowa077
Bryzejda
iwona_bossmann
Carmen-M
ziarnaCzasu
Greddy
edyta2_1
sieeemasz
ellieellie
vooy
d0minika_1992
coco123
Kopson
Johanna21xxx
zeio
margerita28
Monia199382
jagodagajos
roksanakw
kubota
Marticzku
Anastazja30
tyler-the-creator
pokaż więcej

Podaj powód zgłoszenia:


Zamknij
2