0% prowizji - na zawsze!

UŻYTKOWNICY

Je n'ai rien à me mettre!

blogi.szafa.pl/ /NanPi

sty. 09

Chanel. Replika :P

dodane przez: NanPi dn. 09-01-2013 r.
Chanel. Replika :P

Do napisania tego posta skłonił mnie wpis na blogu sariel -tysiąc za sukienkę . Czy zapłaciłabyś tysiąc złotych za sukienkę czy to już przesada? I w zasadzie nie chodzi o to, czy kogoś  stać na sukienkę w takiej cenie, tylko o to, czy metka jest tyle warta. Jeszcze kilka lat temu ubrania z metką Prada czy Chanel były szyte w Europie, zawsze świetnej jakości. Teraz, jak większość ubrań, są produkowane w Chinach czy na Madagaskarze. Relacja jakości do ceny bywa różna. A ja, nie ukrywam, mam też problem etyczny. Często czytam w jakich warunkach pracują ludzie w fabrykach i ile im płaca za dzień pracy. O wykorzystywaniu dzieci nawet nie wspominam. Z drugiej strony...torebka Prady - mam dla niej miejsce na półce:) i dla żakietu Chanel także:) która z nas nie chciałaby torebki LV czy słynnych butów z czerwoną podeszwą:)
No właśnie... Ktoś napisał, że można odszyć, pójść do krawcowej i za cenę kilkakrotnie niższą mieć taką samą sukienkę/spódnice czy cokolwiek innego. Taką samą ale nie tą samą. Nie da się odszyć prochowca Burberry. Za słynną kratkę trzeba zapłacić kilka tysięcy złotych, nawet na wyprzedaży. Niestety:( czy metka jest warta takiej ceny? Kwestia względna.
Często na Szafie widzę wystawione do sprzedaży torebki Chanel, LV z wszystko mówiącym dopiskiem "replika".:) Mam w garderobie rzeczy z metką Gucci czy Burberry, na Chanel ciągle mnie nie stać. Ale powtarzam sobie, że to kwestia czasu:P
Nie kupuję podróbek. Bo jaki to fan mieć plastikową torbę LV ze złotym monogramem, który się wyciera:) jakiś fajny no name za parę złotych - OK , byle był autorski. Podróbkom mówię stanowcze NIE.
A Wy co o tym sądzicie? Ważne, że rzeczy wyglądają tak samo czy metka jednak ma znaczenie?

wpis edytowany 2013-01-09 o godz. 23:53:25

metki, podróbki, chanel,

Komentarze



Możliwość komentowania została wyłączona


sariel
Zobacz blog

sariel napisała:

dodane: 11-01-2013 00:03

poniekąd można tak uznać. jak mam na sobie drogą/piękną według mnie/oryginalną sukienkę to czuję się zdecydowanie lepiej niż w jakimś t-shircie z sieciówki. także jest to też kwestia wartościująca, ale nie na zasadzie, "mam drogie ciuchy, jestem lepsza od innych", tylko "mam na sobie drogie ciuchy więc sama dla siebie czuję się pewniej i ładniej".
 

NanPi
Zobacz blog

NanPi napisała:

dodane: 10-01-2013 23:35

Nie sądziłam, że oryginały mnie dowartosciowują....no ale jeśli tak mnie zdiagnozowalaś:)
 

sariel
Zobacz blog

sariel napisała:

dodane: 10-01-2013 20:21

czyli od początku nie rozumiałaś nawet o co nam chodzi. cóż, faktycznie, dalsza dyskusja jest bezcelowa.
 

loveyoukick

loveyoukick napisała:

dodane: 10-01-2013 20:13

Masz torebkę 5 lat i nie znudziła Ci się ?? W takim razie jestem pełna podziwu. :) Mi jak się moja podróba znudzi to nie szkoda mi jej oddać koleżance, bądź wyrzucić. Niestety nie oddaję pieniążków na schroniska(nie ukrywam, że mam takie cele w przyszłości) tymczasem pomagam rodzinie, ale mniejsza o to. Sariel te 2000tyś to zwykła pomyłka ludziom się to zdarza :) No więc naszą dyskusję uważam za zakończoną ja mam swoje "fejki" a wy macie swoje torebki nie ma sensu dalej tego ciągnąć każdy ma swoje upodobania. Moje stanowisko jest takie że nie potrzebuję się dowartościowywać oryginałami, a fejki mi nie ujmują... tyle pozdrawiam
 

sariel
Zobacz blog

sariel napisała:

dodane: 10-01-2013 19:36

jednego Ci zazdroszczę. chciałabym kochać kraj, w którym mieszkam. ale nie potrafię.
 

sariel
Zobacz blog

sariel napisała:

dodane: 10-01-2013 19:34

nadal nie łapiesz. "2000 tyś" - co to ma być? dwa tysiące tysięcy?
nie mylę pojęć, tylko staram się Ciebie nakłonić do wyjaśnienia swojego stanowiska.
nie napisałam też nigdzie, że dwa tysiące to dla mnie nic. chociaż mam świadomość, że zarobić takie pieniądze się da. ile mam lat i gdzie pracuje nie ma więszkego znaczenia, ważne, że nie jest to etat.
nie atakowałam Cię. to, co ja zrobiłam potocznie nazywa się "dyskusją" - polecam, fajna sprawa.
niestety, jesteś dla mnie tylko "jakąś laską z szafy". i pewnie dla większości szafowej społeczności także.
 

NanPi
Zobacz blog

NanPi napisała:

dodane: 10-01-2013 19:28

Loveyoukick szczerze mówiąc cieżko mi uwierzyć, że kupujesz podróbki a pieniądze, których nie wydałaś oddajesz na schronisko. Jeśli tak jest, to naprawdę piękny gest. O jakości markowych produktów nie będę sie rozwodzić, nie ma sensu. Moja Gucci ma 5 lat, kozaki Pollini 3 lata, przykłady mogę mnożyć. Za wszystko zapłaciłem sama. I uważam ze cieżko na tą kasę zapracowałam. Bardziej mnie interesuje po co kupujesz podróbki? Rozumiem, że nie możesz sobie pozwolić na wydatek 3tys. PLN za oryginalną torebkę LV. Wydanie takiej kasy kłóci sie tez z Twoją filozofią życia. No to po co Ci ta torebka?!

BESTSELLERYHILLS 2 tys.$ w rękę i 2.55 jest Twoja:) bo tu akurat na wyprzedaż nie ma co liczyć....:)))
 

loveyoukick

loveyoukick napisała:

dodane: 10-01-2013 18:58

nie mylmy pojęć torebki i telewizora bo jakbyś nie wiedziała dużo ludzi bierze go na raty, i bardzo ciężko na niego pracuje. Ciekawa jestem ile masz lat i czym się zajmujesz skoro dla Ciebie 2000 to nic ?? Bo wydaje mi się że nie musisz ciężko na to pracować... i podkreślam że wypowiedziałam tylko swoje zdanie do którego mam prawo nawet jeśli Tobie się ono nie podoba, i nie musisz mnie atakować tylko dlatego, że nie jest ono zgodne z Twoim!! Jeśli możesz zachowaj dla siebie komentarze typu "jakaś laska z szafy". Jestem ogarnięta bo 2000 tyś pln to dla mnie 2 tyg pracy poza granicami kraju który kocham i z dala od rodziny!!
 

loveyoukick

loveyoukick napisała:

dodane: 10-01-2013 18:53

nie mylmy pojęć torebki i telewizora bo jakbyś nie wiedziała dużo ludzi bierze go na raty, i bardzo ciężko na niego pracuje. Ciekawa jestem ile masz lat i czym się zajmujesz skoro dla Ciebie 2000 to nic ?? Bo wydaje mi się że nie musisz ciężko na to pracować... i podkreślam że wypowiedziałam tylko swoje zdanie do którego mam prawo nawet jeśli Tobie się ono nie podoba, i nie musisz mnie atakować tylko dlatego, że nie jest ono zgodne z Twoim!! Jeśli możesz zachowaj dla siebie komentarze typu "jakaś laska z szafy". Jestem ogarnięta bo 2000 tyś pln to dla mnie 2 tyg pracy poza granicami kraju który kocham i z dala od rodziny!!
 

sariel
Zobacz blog

sariel napisała:

dodane: 10-01-2013 16:45

ale skoro nie potrzebujesz akurat tej torebki to po co ją kupujesz? mało jest sklepów z ładnymi torebkami?
ale jakie granie damy? a jak ktoś zarabia 2000, a ma telewizor za 3000 to też gra damę? czy ktoś, kto mało zarabia nie może odkładać na swoje małe marzenia? tylko dlatego, że jakaś laska z szafy uważa, że to głupie?
poza tym - ogarnij się, co to jest "2000 tys zl"? ._.
 

loveyoukick

loveyoukick napisała:

dodane: 10-01-2013 16:20

nie zrozumialyscie mnie chodzi mi o to ze jezeli mialabym kupic torbe za 2000 tys zl ktora zniszcze jak kazda inna to wole wydac 200 czy 300 na replike a reszte np. podarowac dla schroniska czy kupic prezenty na mikolaja dzieciom z domu dziecka !! bo one potrzebuja tego bardziej niz ja tej torebki. Z reszta dla mnie to chore granie damy z oryginalna torebka LV za 2000 pln ze starej kolekcji przy zarobkach 1200 na kasie... mam swoje cudowne podroby i wcale sie ich nie wstydze :)
 

NanPi
Zobacz blog

NanPi napisała:

dodane: 10-01-2013 15:04

niawka wiem o czym mówisz, kiedys kupiłam po okazyjnej cenie tunikę Kenzo i balerinki MiuMiu...równie dobrze mogłabym tą kasę zgubić. W Wawie stosunkowo łatwo dotrzeć do "źródeł" gdzie można się zaopatrzyć w "oryginalne" ubrania w dobrej cenie. To sa naprawdę dobre podróbki. I sprzedawcy tego towaru tez są sprytni, sprzedają je w dobrej cenie, ale jednek są drogie. Wiadomo, gdyby torebka Prady kosztowała kilkaset złotych wzbudzałoby to podejrzenie, ale 1 tys. to już okazja:)Ja po wpadce jestem bardzo ostrożna. Kasy żal, jasne. Byłam na siebie zła, że dałam się oszukać. I do dziś mam nadzieję, że nikt nie zauważył plastikowej podeszwy butów...
 

BESTSELLERYHILLS

BESTSELLERYHILLS napisała:

dodane: 10-01-2013 12:10

a i trzeba pamiętać niektóre modele nigdy nie wyjdą z mody ani z ceny wiec kupisz torbę za 2000-4000 tys wystawisz za tyle
kupisz za 200-400 wystawisz za 70 wiec jest różnica :)
kupisz za 20-40 --> nie wystawisz bo nikt nie kupi :))

Ja chce 2.55 :)
 

BESTSELLERYHILLS

BESTSELLERYHILLS napisała:

dodane: 10-01-2013 12:05

Moim zdaniem nie ma co przekładać kasy na marzenie, jeżeli chce mieć torbę za 2-3 tysiące to będę ja mieć, jak nie ja ją sobie kupię to mąż bo nie zniósłby tego że jej nie mam
życie jest za krótkie i za szybkie by potem czegokolwiek żałować
 

j_ulka
Zobacz blog

j_ulka napisała:

dodane: 10-01-2013 11:05

powiem tak, kupuję rzeczy ponadczasowe, klasyczne z dobrych materiałów, przede wszystkim torebki i buty - to są rzeczy nie na jeden sezon. ale na torebkę za 2000tys zł nigdy nie będę odkładać, nie dlatego, że mnie nie stać bo owszem co miesiąc odkładać 500zł i za 4 miesiące mieć taką torbę nie ma problemu - ale PO CO ? ani mnie to nie uszczęśliwi, nie zmieni mojego, życia na lepsze, nie pomogę nikomu w ten sposób. Ostatnio właśnie doszłam do wniosku, że konsumpcjonizm opanował świat... a ja nie chcę brać w tym aż tak dużego udziału. Najchętniej to bym rzuciła wszystko i wyjechała na bezludną wyspę gdzie będę mogła chodzić w podartym topie i majtkach od stroju. Świat mody, celebrytów i całego tego teatru to po prostu sztuczny świat. A ja chcę żyć w prawdziwym świecie, gdzie liczy się to co ma się do powiedzenia to co się samemu stworzy, wypracuje. Ale to chyba utopia :(((((
 

karmelowa077
Zobacz blog

karmelowa077 napisała:

dodane: 10-01-2013 10:40

Niegdy więcej nie kupie repliki, nie ze względu na szacunek do projektant abo to, że ja nie kupie to nie znaczy, że w CHinach przestaną je produkaować ale przez jakość. Raz kupilam Replikę torebki LV zapłaciłam 300zł i co? Rączki pourywane a za te pieniądze miałabym skórzaną porządną torekę która służyłaby mi latami dlatego mowie nie podróbkom. Chociaż niektóre są łudząco podobne, mam orginalny kuferek LV który dostałam to w Polsce jeszcze długo ceny tych torebek ubrań czy butów będą poza zasięgiem dla większości. Pozdrawiam
 

kotka8866

kotka8866 napisała:

dodane: 10-01-2013 09:27

ja w swojej szafie mam tshirty kupione po 10zł z new yorkera. nie stać mnie na nic za kilkaset, ba, kilka tysięcy. więc jak mi się zamarzy coś z wyższej półki to kupuję podróbke. i się cieszę z zakupu. i dobrze mi z tym.
 

niawka
Zobacz blog

niawka napisała:

dodane: 10-01-2013 08:48

ja również nie potrafię ubierać/nosić podróbek - zwyczajnie źle (głupio) się z tym czuję, przykład? Wylicytowałam "okazjonalnie" aviatorki RB, otrzymałam przesyłkę i okazało się że piękne,tyle że replika. Wkurzyłam się nie na sprzedającego tylko na siebie, bo przecież nigdzie tak na prawdę nie było napisane że to oryginał. Założyłam raz, ale tak mnie paliła w nos ich "nieprawdziwość" że pozbyłam się ich na SWAP'ie. Niby trochę kosztowały ale wolałam się wymienić za parę butów niż nosić "takie jak... RB, prawie jak...RB"
Dlatego teraz każdą złotówkę "zarobioną" ze sprzedaży szafowej odkładam na oryginalne oryginały ;)
 

Gasowa

Gasowa napisała:

dodane: 10-01-2013 07:42

No nareszcie ktoś poruszył ten temat :) Podobnie jak ty nie kupuję podróbek. Może nie jestem taką fanatyczką jak Jacyków, który twierdzi,że za noszenie podróbek powinno się obcinać ręce ;), ale uważam to za obciach. Ja odkładam pieniądze i kupuje oryginały. Można, jeśli się bardzo chce :)Tym bardziej,że myślenie, iż nikt nie zauważy,ze to podróbka jest śmieszne. Dla wprawnego oka już z daleka widać,że to podróbka. W swojej "szafie" na półce z moimi rzeczami specjalnie umieściłam teksty jak odróżnić oryginalne buty UGG, torebkę LV i buty od Louboutin'a. Starałam się samodzielnie robić porównania na własnych rzeczach. Wielu dziewczynom się to przydało, szczególnie jeśli chodzi o buty UGG :)
 

sariel
Zobacz blog

sariel napisała:

dodane: 10-01-2013 00:55

wszyscy się tłumaczą biedotą. a to jest bullshit, bo jak ktoś czegoś chce to to osiągnie. zwyczajnie są za słabi, by odkładać duże pieniądze na jedną rzecz, ponieważ mogą sobie kupić piętnaście innych. biednych ludzi nie stać na kupowanie tanich rzeczy.
jeśli chodzi o mój post to zaczęłam się nad tym zastanawiać, kiedy zobaczyłam cudną sukienkę (lolici brand) na wyprzedaży. chcę ją kupić, ale najprawdopodobniej grono japonek mnie uprzedzi i nic nie zostanie :P w każdym bądź razie - w tym przypadku cena jest równowarta z jakością. owszem, da się kupić taniej i dobrze, ale zwyczajnie mniej mi się te rzeczy podobają. te brandowe mają to coś. nie mam pojęcia co, ale kasa sama z portfela krzyczy, że chce wyjść.

poza tym - coś takiego mnie motywuje. nie siedzę na tyłku użalając się na swoją pensję tylko staram się zarabiać. te 2 dni temu, kiedy zobaczyłam tę sukienkę dostałam takiego kopa, że szyję 5 sukienek na raz. i o to chodzi. o motywację, której ludzie nie mają, "bo i tak ich nie stać". i nigdy nie będzie stać.
 

1 2
Wyszukiwarka

UŻYTKOWNICY

Szukaj:

RSS

Dodaj do ulubionych

O blogu

Je n'ai rien à me mettre!

Prowadzony przez:
NanPi

Blog o modzie...i o wszystkim co daje odrobinę przyjemności w życiu.

O mnie

NanPi

Na szafie od: 14-08-2012

Obserwuj

Zakochana od zawsze, miłością pierwszą i wielką w Paryżu. Zauroczona Bejrutem, kiedyś, dawno temu. Zostały miłe wspomnienia... Zalotnie spoglądam w kierunku Rzymu, może trochę poflirtujemy:) Warszawianka z wyboru.

Obserwują blog
Asiulek11989
alicjast
klimcia013
Yagga_yo
olaoluniax18
bezsenna22
1eve9
SzafireLady
affectionate
madziatkd
liliput_92
nathaira
dagoos86
jajek17
cherry_cherry_lady
kimip
stella3008
wioletaaa91
Upstream
vvvasiuniavvv
xXxLoveAlicjAxXx
iks_igrek_zet
karmelowa077
Bryzejda
iwona_bossmann
Carmen-M
ziarnaCzasu
Greddy
edyta2_1
sieeemasz
ellieellie
vooy
d0minika_1992
coco123
Kopson
Johanna21xxx
zeio
margerita28
Monia199382
jagodagajos
roksanakw
kubota
Marticzku
Anastazja30
tyler-the-creator
pokaż więcej

Podaj powód zgłoszenia:


Zamknij
0