0% prowizji - na zawsze!

UŻYTKOWNICY

Je n'ai rien à me mettre!

blogi.szafa.pl/ /NanPi

sty. 06

Kucharz ma znaczenie...

dodane przez: NanPi dn. 06-01-2013 r.
Kucharz ma znaczenie...

Nie wiem jak wpadłam na pomysł, że potrafię zrobić foundant au chocolat. To chyba siła wspomnień:) zrobienie tego deseru wydawało się dziecinnie proste, było niemal zabawą. Efekt zawsze zachwycał smakiem gorącej, gorzkiej czekolady, pomarańczy i imbiru. Teraz doceniam kunszt i zaangażowanie kucharza...
Na to, co mi wyszło, spuśćmy zasłonę milczenia:( jak ma wyglądać widać w miniaturce....smakuje naprawdę nieziemsko:)

Jeśli ktoś ma ochotę zmierzyć sie z foundant au chocolat - podaję przepis.


 150 g masła, 150 g czekolady (po 50 g: deserowej, gorzkiej - powyżej 75%, i mlecznej), 3 żółtka, 3 jajka całe, 70 g cukru, 15 g mąki

Rozpuścić masło z czekoladą w kąpieli wodnej. Ostudzić; masa ma być ciepła, ale nie gorąca. Trzepaczką wymieszać całe jajka i dodatkowe żółtka z cukrem. Składniki połączyć z czekoladową masą. Dodać mąkę i wymieszać. Foremki posmarować masłem i posypać kakao. Wlać masę, piec 10 min w temp. 180 st. C. Po upieczeniu ostrożnie przełożyć ciepłe ciastka na talerz. Fantastycznie smakuje z konfiturą z pomarańczy  i imbiru albo truskawkami.

Ja na osłodę posłucham SELAH SUE zauroczyła mnie ostatnio:)

wpis edytowany 2013-01-06 o godz. 17:55:42

deser, czekolalada,

Komentarze



Możliwość komentowania została wyłączona


NanPi
Zobacz blog

NanPi napisała:

dodane: 06-01-2013 23:37

Ma fantastyczny głos! Dobrze się słucha:)
 

tailorshop
Zobacz blog

tailorshop napisała:

dodane: 06-01-2013 21:34

uwielbiam tą piosenkę!

A ja kiedyś miała fantazję i piekłam foundant, ale w tej formie po muffinach, bo niestety kokilek nie posiadam. No i tak piecze się piecze... wiem, że to ma być surowe w środku, ale brat mnie dopinguje (bardzo dużo gotuje): "zostaw, niech się trochę przypieką jeszcze". no i niektóre spiekły się za bardzo, bo mokrego środka było za mało ;p ale smak... coś wspaniałego!
 

NanPi
Zobacz blog

NanPi napisała:

dodane: 06-01-2013 21:03

never ever:P zresztą "to" nawet nie dałoby sie sfotografować w jednym kawałku:) naprawdę było dalekie od ideału:(
 

Ajkaa

Ajkaa napisała:

dodane: 06-01-2013 17:57

pokaż swoje;)
 

czerwone
Zobacz blog

czerwone napisała:

dodane: 06-01-2013 17:41

w mojej ostatniej pracy jadlam najlepsze foundant... jak sie odkroilo kawaleczek to wyplywala ciepla czekolada :))) ogolnie konsystencja byla jak normalne foundant a w srodku niespodzianka :)
 

Wyszukiwarka

UŻYTKOWNICY

Szukaj:

RSS

Dodaj do ulubionych

O blogu

Je n'ai rien à me mettre!

Prowadzony przez:
NanPi

Blog o modzie...i o wszystkim co daje odrobinę przyjemności w życiu.

O mnie

NanPi

Na szafie od: 14-08-2012

Obserwuj

Zakochana od zawsze, miłością pierwszą i wielką w Paryżu. Zauroczona Bejrutem, kiedyś, dawno temu. Zostały miłe wspomnienia... Zalotnie spoglądam w kierunku Rzymu, może trochę poflirtujemy:) Warszawianka z wyboru.

Obserwują blog
Asiulek11989
alicjast
klimcia013
Yagga_yo
olaoluniax18
bezsenna22
1eve9
SzafireLady
affectionate
madziatkd
liliput_92
nathaira
dagoos86
jajek17
cherry_cherry_lady
kimip
stella3008
wioletaaa91
Upstream
vvvasiuniavvv
xXxLoveAlicjAxXx
iks_igrek_zet
karmelowa077
Bryzejda
iwona_bossmann
Carmen-M
ziarnaCzasu
Greddy
edyta2_1
sieeemasz
ellieellie
vooy
d0minika_1992
coco123
Kopson
Johanna21xxx
zeio
margerita28
Monia199382
jagodagajos
roksanakw
kubota
Marticzku
Anastazja30
tyler-the-creator
pokaż więcej

Podaj powód zgłoszenia:


Zamknij
0