0% prowizji - na zawsze!

UŻYTKOWNICY

Je n'ai rien à me mettre!

blogi.szafa.pl/ /NanPi

lis. 25

Mój Body Balance

dodane przez: NanPi dn. 25-11-2012 r.
Mój Body Balance

Pisałam już o tym, że zaczęłam chodzić na fitness. Dla mnie to jedyne rozwiązanie, jeśli chcę ćwiczyć. Po pierwszych treningach, rozmowach i przyglądania się jak ćwiczą inni, mam opracowany plan walki z cellulitem! Bo ja to w zasadzie nie chcę schudnąć ale marzy mi się ciało jak z Photoshop'a:) gładkie i ładnie wyrzeźbione. A że cellulitem to mój odwieczny wróg to jest to ostateczne starcie:)
Postanowiłam ćwiczyć trzy razy w tygodniu. To naprawdę dla mnie wyzwanie organizacyjne ale ma duży plus - w dniu treningu wychodzę z pracy najpóźniej o 18.00. Trzeba mieć w życiu priorytety:)
Raz w tygodniu trening kardio. Trochę nudny...no ale jak trzeba to biegam (na bieżni), wchodzę po schodach (na stepperze), jeżdżę na rowerze (stacjonarnym) i pływam (na wirtualnym kajaku):)
Raz w tygodniu zajęcia z trenerem personalnym. Na początku propozycję wykupienia zajęć z trenerem potraktowałam jako zabytek luksusu. Jednak po pierwszych zajęciach, które miałam w pakiecie przemyślałam sprawę i wyjęłam kartę z portfela:) nie bez znaczenia pewnie pozostaje fakt, że trenerem jest kobieta. Wie o czym mówię, gdy wspominam o pomarańczowej skórce czy fałdkach na brzuchu:) Tworzy więc plan, który ma zlikwidować problem. Ale fakt, sama tych ćwiczeń nie byłbym w stanie wykonać. Te treningi są naprawdę mordercze. Nie mają tak efektownych nazw jak ćwiczenia Ewy Chodakowskiej, która ma tu prawdziwe rzesze fanów ale mam nadzieję, że będą równie skuteczne:)
No i BODY BALANCE – jest to mieszanka jogi, tai chi oraz pilatesu. To taka kombinacja  ruchów, która pozwala ćwiczyć nie tylko siłę i równowagę, ale również koncentrację i spokój. No i mogę przy okazji spalić 600 kalorii:) Po godzinie tych spokojnych ćwiczeń mam wrażenie, że używam mięśni o istnieniu których nie miałam pojęcia i które chyba w życiu nie pracowały:) Potwierdzeniem skuteczności tego treningu jest instruktor - spokojny, zadowolony z życia i pracy, pięknie zbudowany (ocena absolutnie obiektywna:P). Pomyślałam, że ma w życiu szczęście, robi to co lubi i nie ma grama tłuszczu ;)

Mam nadzieję, że ja osiągnę równie spektakularne efekty:)

wpis edytowany 2012-11-25 o godz. 17:06:44

cellulit, fitness, body balans,

Komentarze



Możliwość komentowania została wyłączona


Wyszukiwarka

UŻYTKOWNICY

Szukaj:

RSS

Dodaj do ulubionych

O blogu

Je n'ai rien à me mettre!

Prowadzony przez:
NanPi

Blog o modzie...i o wszystkim co daje odrobinę przyjemności w życiu.

O mnie

NanPi

Na szafie od: 14-08-2012

Obserwuj

Zakochana od zawsze, miłością pierwszą i wielką w Paryżu. Zauroczona Bejrutem, kiedyś, dawno temu. Zostały miłe wspomnienia... Zalotnie spoglądam w kierunku Rzymu, może trochę poflirtujemy:) Warszawianka z wyboru.

Obserwują blog
Asiulek11989
alicjast
klimcia013
Yagga_yo
olaoluniax18
bezsenna22
1eve9
SzafireLady
affectionate
madziatkd
liliput_92
nathaira
dagoos86
jajek17
cherry_cherry_lady
kimip
stella3008
wioletaaa91
Upstream
vvvasiuniavvv
xXxLoveAlicjAxXx
iks_igrek_zet
karmelowa077
Bryzejda
iwona_bossmann
Carmen-M
ziarnaCzasu
Greddy
edyta2_1
sieeemasz
ellieellie
vooy
d0minika_1992
coco123
Kopson
Johanna21xxx
zeio
margerita28
Monia199382
jagodagajos
roksanakw
kubota
Marticzku
Anastazja30
tyler-the-creator
pokaż więcej

Podaj powód zgłoszenia:


Zamknij
0