0% prowizji - na zawsze!

UŻYTKOWNICY

Je n'ai rien à me mettre!

blogi.szafa.pl/ /NanPi

lis. 11

O co chodzi dziś w Warszawie?!

dodane przez: NanPi dn. 11-11-2012 r.

 

11listopada. Święto Niepodległości. W Krakowie mają Lekcje Śpiewania, w Poznaniu jedzą rogale i mają festyn, w Gdańsku Paradę Niepodległości, a w Warszawie? Najazd. Bynajmniej nie turystów. Uczestników marszu. Jednego z kilkunastu. Gdyby nie było niebezpiecznie, było by kolorowo, różnorodnie i śmiesznie. Ale uczestnicy konkurencyjnych  marszy używając argumentu siły, przekonują do swoich idei. A argumenty mają mocne - race, butelki, kamienie, a nawet kostki chodnikowe, które ukradli pod Halą Mirowską! Przekładają tam chodnik akurat... szkoda było nie wykorzystać takiej amunicji! Nowy strój narodowy - obowiązkowy w Warszawie - kominiarka, kaptur, czapka z daszkiem i szalik. Nad tym całym maszerującym towarzystwem próbuje zapanować policja, za pomocą gazu i armatek wodnych.  Kim są uczestnicy marszu? Co ich pcha do tego miasta i każe im zepsuć mi niedzielę i święto? Aż tak się nudzą, że jadą poobrzucać się kamieniami do stolicy? Bo nie wierzę, że dla idei. Jeśli ktoś ma idee to się ich nie wstydzi, nie chowa twarzy pod kominiarką.  A ja patrzę na to oniemiała. Do notorycznie rozbijanych "miasteczek namiotowych" już się przyzwyczaiłam. Staram się zrozumieć tych ludzi. Choć oni blokując drogę, nie rozumieją mnie wcale. Oni walczą o podwyżki, emerytury, O WAŻNĄ SPRAWĘ a ja tylko muszę zdążyć do pracy czy na spotkanie. Czy to takie ważne? Dla nich nie.

 Ale dziś? Przesadzili. Centrum miasta - zablokowane. Do fitness clubu - nie dojadę. Kawa ze znajomymi w centrum? Raczej niemożliwe, część kawiarni zamknięta, nauczona doświadczeniem ubiegłego roku. Wszędzie korki. I nie dlatego, że maszerują również Trasą Łazienkowską ale są nad trasą i policja zatrzymała ruch bo nie wiadomo co spadnie na dół... Warszawa to gościnne miasto. Naprawdę. Ale nikt nie lubi jak mu goście wpadają do salonu i go demolują.  I ja też nie lubię. Pogoda była dziś piękna, niestety nie mogłam skorzystać z uroków jesieni:( mam nadzieję, że jeśli większość tych pseudopatriotów przyjechała do Warszawy, Wam już nikt nie zepsuł niedzieli.   

wpis edytowany 2012-11-11 o godz. 22:32:02

Brak

Komentarze



Możliwość komentowania została wyłączona


anetqa00
Zobacz blog

anetqa00 napisała:

dodane: 12-11-2012 11:10

Kibol to chuligan, kibic to normalny człowiek. Określenie kibol jest obraźliwe. Tak się przyjęło;)
 

szatanwfilizance
Zobacz blog

szatanwfilizance napisała:

dodane: 12-11-2012 10:33

Kibol z tego co mi wiadomo nie jest chuliganem, chuligan to chuligan. Ale to tak z innej beczki :)
 

jefrozka
Zobacz blog

jefrozka napisała:

dodane: 12-11-2012 10:15

kibol to chuligan, kibic to inna bajka.
 

jefrozka
Zobacz blog

jefrozka napisała:

dodane: 12-11-2012 10:14

U mnie jak zawsze większość barów i kawiarni pootwierana, małe prywatne sklepiki również. Nie widzę w tym nic nadzwyczajnego, trudno żeby w domu siedzieć i nie mieć możliwości kupienia czegoś co się potrzebuje. Są takie zawodu które pracują bez względu na to jakie jest święto i nikt nie płacze, bardzo nie patriotycznie byłam wczoraj na poczcie nadać listy! Tylko czy zachowałam się gorzej niż zadymiarze i margines z Warszawy, motłoch gwiżdżący w Krakowie przy oficjalnych obchodach...cóż w moim odczuciu nie zrobiłam nic złego.
 

angella91
Zobacz blog

angella91 napisała:

dodane: 12-11-2012 09:15

11 listopada wszystko powinno być pozamykane, na kawę można się wybrać w inne piękne dni, troche mnie to denerwuje że wszystko jest zrzucane na kiboli ;/ ludzie mylą pojęcia kibol a chuligan.
 

Anastazja30

Anastazja30 napisała:

dodane: 12-11-2012 08:09

Najlepiej,żeby całe miasto było puste i wszyscy torowali Ci drogę,bo szanowna Pani na kawkę ze znajomymi chciała się spotkać.
Nie przezywaj,to jeden dzień w roku,nie zbawi Cie jak na kawkę pójdziesz innym razem.
 

DragonBall
Zobacz blog

DragonBall napisała:

dodane: 11-11-2012 23:53

rok w rok to samo, kochani patrioci... ale nie mów, że tylko ludzie spoza Warszawy brali udział w marszu
 

wyimagin0wana
Zobacz blog

wyimagin0wana napisała:

dodane: 11-11-2012 23:49

Boże, nawet w święto ludzie muszą pracować.
 

NanPi
Zobacz blog

NanPi napisała:

dodane: 11-11-2012 23:45

Tu wszystko zazwyczaj jest otwarte i chce, żeby tak pozostało:)
 

wyimagin0wana
Zobacz blog

wyimagin0wana napisała:

dodane: 11-11-2012 23:09

Tak mnie to zastanawia- chciałaś w święto iść do kawiarni? U mnie zawsze wszystko pozamykane.
 

xxkasia
Zobacz blog

xxkasia napisała:

dodane: 11-11-2012 22:48

Może naszych władców chcieli obalić
 

Wyszukiwarka

UŻYTKOWNICY

Szukaj:

RSS

Dodaj do ulubionych

O blogu

Je n'ai rien à me mettre!

Prowadzony przez:
NanPi

Blog o modzie...i o wszystkim co daje odrobinę przyjemności w życiu.

O mnie

NanPi

Na szafie od: 14-08-2012

Obserwuj

Zakochana od zawsze, miłością pierwszą i wielką w Paryżu. Zauroczona Bejrutem, kiedyś, dawno temu. Zostały miłe wspomnienia... Zalotnie spoglądam w kierunku Rzymu, może trochę poflirtujemy:) Warszawianka z wyboru.

Obserwują blog
Asiulek11989
alicjast
klimcia013
Yagga_yo
olaoluniax18
bezsenna22
1eve9
SzafireLady
affectionate
madziatkd
liliput_92
nathaira
dagoos86
jajek17
cherry_cherry_lady
kimip
stella3008
wioletaaa91
Upstream
vvvasiuniavvv
xXxLoveAlicjAxXx
iks_igrek_zet
karmelowa077
Bryzejda
iwona_bossmann
Carmen-M
ziarnaCzasu
Greddy
edyta2_1
sieeemasz
ellieellie
vooy
d0minika_1992
coco123
Kopson
Johanna21xxx
zeio
margerita28
Monia199382
jagodagajos
roksanakw
kubota
Marticzku
Anastazja30
tyler-the-creator
pokaż więcej

Podaj powód zgłoszenia:


Zamknij
0