0% prowizji - na zawsze!

UŻYTKOWNICY

Pieskie życie

blogi.szafa.pl/ /Mattylda

maj 13

Do widzenia...

dodane przez: Mattylda dn. 13-05-2012 r.
Do widzenia...

Tak to właśnie jest, masz niedobrą paskudę, potem się jej pozbędziesz i jak już jej nie ma, to tęsknisz... Mój "dodatkowy", przygarnięty piesek - Next po ponad miesięcznym pobycie u mnie i cięęężkiej pracy nad jego niezłym charakterkiem znalazł nowy dom. Cieszę się, że trafił do mojej koleżanki, bo wiem że będzie miał tam dobrze, ale jednak tęsknię za nim, chociaż wiem że nie mógł u mnie zostać. Cóż, człowiek łatwo się przywiązuje, wydaje mi się nawet, ze łatwiej niż pies... Tak czy inaczej, mogę byc dumna z naszego podopiecznego, ponieważ dzięki pracy mojej i mojego chłopaka nad Nextem przez ten miesiąc zmienił się on nie do poznania. Był zamkniętym w sobie, agresywnym i dominującym psem, a wyszedł od nas spokojny, przyjacielski i grzeczny (jeszze trochę ciągnie na smyczy, ale to jest do naprawy;). Reaguje na komendy typu siad, leżeć, zostań, nie warczy i nie gryzie nawet przy kładzeniu go na ziemię. Ale co najważniejsze, i co chciałam przy tej okazji poruszyć - nie szczeka.Wbew pozorom jest to niesamowicie istotne, zwłaszca jak się mieszka w bloku i ma taki donośny bas jak Next. Jak otwierał tą paszczę to już na przystanku bylogo słychać... Długo nam zajęło, zanim go tego oduczyliśmy. Na większość psów działa standard - tzw. dyski. O dyskach pierwszy raz czytałam w "Okiem psa" Johna Fishra - polecam tam btw - i jest to genialny wynalazek. Dyski to takie krążki, które rzucone wydają nieprzyjemny dla psa dźwięk. Kosztują w sklepie zoologicznym ok. 30-40 zł. Kiedy pies szczeka w  domu, należy rzucić te dyski na podłogę i pies powinien się uspokoić. Jeżeli robi się to konsekwentnie, piesek nauczy się, ze gdy szczeka - pojawia się ten niemiły dźwięk. I po jakimś czasie przestaje. Warto współpracować z sąsiadami (ja tak robiłam), ponieważ po pierwsze psy często szczekają jak właściciela nie ma w domu, a jak jest to siedzą cichutko, a po drugie sądziedzi wiedzą, ze się przejmujesz i tak bardzo Cię nie nienawidza za to, że pies nie daje im żyć :P Ponieważ żal mi było tych 40 złotych na dyski, skonstruowaliśmy mechanizm z puszki napełnionej śrubkami zawieszonej na lince, którą można było zwolnić puszczając sznurek za drzwiami mieszkanai (w korytarzu). Puszka spadała, robiła rumor i pies się uciszał. Działało, ale jak trzeba było zrobić to więcej niż dwa razy dziennie to sąsiad się buntował (zwłaszcza ze Next miał genialne wyczucie i jak tylko sąsiad kładł się do popołudniowej drzemki - Next otwierał paszczę). Więc wymysliłam inny sposób. Wychodziłam z nimi wczesniej na spacer, potem siedziałam w domu jakies pół godziny do godziny, jadłam śniadanie i takie tam, cokolwiek co miałam do zrobienia, byle być w domu i psy zdązyły ochłonąć z ekscytacji po spacerze (jaki by krótki nie był, zawsze będzie dla psa ekscytujący). Gdy już były spokojne (np. spały) zbierałam się powoli do wyjścia, nie tuliłam ich na pożegnanie ani nic takiego żeby ich znowu nie zekscytować i stojać w przedpokoju mówiłam im głośno i wyraźnie, że wychodzę, mają pilnowac domu, póxniej do nich wrócę, ale chcę żeby były grzeczne i nie szczekały. Myslę, że dla psa ważniejszy jest ton niż słowa (długo im zajmuje aż nauczą się je rozróżniać a i tak kojarzą je tylko z konkretną sytuacja, np. kumają w końcu że siad tzn. usiąź), ale używając takich słów łatwiej jest mi użyć właściwego tonu. I - wierzcie lub nie - podziałalo. Siedziały cicho jak makiem zasiał, a sąsiedzi nie mogli się nadziwić, co zrobiłam z tym małym krzykaczem (bo Lenka w ogóle nie szczeka jak zostaje w domu). Niesamowite? A jednak. Byłam w wielkim szoku że udało mi sie osiągnąć to tak prostym sposobem. Chociaż na większość psów działają te dyski - ale Next jak to Next, wyjątkowy z niego upraciuch. W każdym razie warto próbować, bo wszystkiego można psa nauczyć, tylko trzeba odpowiendio długo kombinować aż się znajdzie właściwe rozwiązanie.

A i tak tęsknię za szczekaczem....

pies, zwierzęta, psy,

Komentarze



Możliwość komentowania została wyłączona


BeataJ24

BeataJ24 napisała:

dodane: 13-05-2012 21:50

Dziewczyny, bo prawda jest niestety taka, że najokrutniejszym zwierzęciem jet...człowiek i wstyd mi za to. Do autorki- świetnie, że są takie osoby, jak TY- oby jak najwięcej takich dobrych duszek!;)
 

Mattylda
Zobacz blog

Mattylda napisała:

dodane: 13-05-2012 20:16

Mi się wydaje, że z takimi ludźmi jest coś nie halo... Tak samo jak np. przywiązują psy do drzew w lesie... Niech już je wypuszczą w tym lesie, pies sobie poradzi, ale jak można go skazywać na taką straszną, głodową śmierć? Nie wiem. Ale wydaje mi się, ze tacy ludzie dla ludzi tez będą okrutni, bo tak jak człowiek zachowuje się wobec bezbronnej istoty, która tak naprawdę nie może się obronić (no dobra, może go pogryźć, ale co to da?) to świadczy o tym, jaki jest naprawdę, bo pies się nie poskarży, nie pójdzie na policję i nie powie: ten mnie przywiązał do drzewa, zamknijcie go.
 

ecri16
Zobacz blog

ecri16 napisała:

dodane: 13-05-2012 19:43

A u mnie w mieście,w bloku obok, facet z 10 piętra wyrzucił wczoraj szczeniaka amstaffa, w Faktach o tym mówili :/ Boże, jakim potworem trzeba być,żeby coś takiego zrobić! To już lepiej do schroniska oddać czy tak jak Ty oddać znajomym a nie zabijać i to w tak bestialski sposób :/
 

Wyszukiwarka

UŻYTKOWNICY

Szukaj:

RSS

Dodaj do ulubionych

O blogu

Pieskie życie

Prowadzony przez:
Mattylda

Każdy z nas jest zakręcony na jakimś punkcie. Ja mam bzika na punkcie psów. Kiedyś byłam fanatyczką kotów, ale od kiedy w moim domu pojawiła się pewna ruda paskuda, nie mogę żyć bez psiaka. Ponieważ chciałam być odpowiedzialnym właścicielem, zaczęłam czytać o wychowywaniu psów i bardzo mi się to spodobało. Pieski są bardzo instynktownymi osobnikami, więc nad relacją z nimi trzeba pracować całe życie. Postanowiłam opisać tutaj moje przemyślenia i postępy w pracy z moim pieskiem:) Mam nadzieję, że na szafie również znajdą się odpowiedzialne fanki czworonogów:)

O mnie

Mattylda

Na szafie od: 23-02-2009

Obserwuj

Jestem nierozerwalnie związana z moim psem :P Bez niej jestem bardzo nieszczęśliwa i w ogóle wszystko nie ma sensu :P Poza tym moim drugim nałogiem jest oczywiście szafa, na której mogę dać upust swojej drugiej miłości - miłości do ciuchów...!:D

Obserwują blog
ewkaa90
nathaira
kas1991
Flying_Piglet

Podaj powód zgłoszenia:


Zamknij
4