0% prowizji - na zawsze!

UŻYTKOWNICY

Pieskie życie

blogi.szafa.pl/ /Mattylda

maj 09

Tacy sami, a ściana między nami...

dodane przez: Mattylda dn. 09-05-2012 r.
Tacy sami, a ściana między nami...

Lenka

Next

O tym, że pies psu nierówny. Obecnie jestem posiadaczką dwóch spanieli, na stałe mam dziewczynkę - Lenę, od jakiegoś czasu dodatkowego chłopca, którego nazwaliśmy Next. Chłopiec się przyplątał, szukaliśmy jego właścicieli, ale nikt się nie zgłosić, więc postanowiliśmy go wykastrować i komuś oddać (niestety, kawalerka i dwa psy to dla mnie za dużo). Next jest przeuroczy, jakbyście go dotknęły to sierść ma taką, jak te wszystkie milutkie misie i poduszki, nic tylko tulić. Ale oczywiście to tylko pozory. Nasz kochany piesio najchętniej wszystkich by zjadł. Jak zobaczyłam go pierwszy raz to myślałąm, ze po prostu jest uparty. Potem że aspoleczny (nie kazdy ludzi towarzystwo, nie?). Ale okazało się, że Neksik jest niesamowitym dominantem. Jak wejdzie pod łóżko albo stół nie wyjdzie, a spróbuj go stamtąd wyjąć - ugryzie. Czyli broni swojego terytorium, które zaanektował. Tak nie powinno być. Dwa - zabierze Ci kapcia, to go nie odzyskasz, bo też warczy. Czyli zbiera trofea. Tak też nie powinno być. Pies ewidentnie czuł się przywódcą, i barzo trudno było go tego oduczyć. Przy tym był bardzo nieufny, prawdopodobnie ktoś go bił bo miał między innymi złamany i krzywo zrosnięty ogon no i ogólnie tak wyglądało. Więc mamy psa z agresją lękową. I co tu robić? Nic innego, jak zdominować i oswoić. Mi ogólnie na początku ciężko to sżło, ponieważ jak byłam mała dość poważnie uryzł mnie pies (w oko) i ciągle mam taki lekki lęk przed konfrontacją. Mój pies - Lenka - była chowana u nas od małego, więc takich problemów nie było. Ale co, ja sobie nie poradzę? Oczywiście, że poradzę. Pierwsza i zasadnicza sprawa w takich sytuacjach - nie można psu ustąpić. Nie można, bo okazuje mu się w ten sposób, że to on wygrał starcie. Jak zaczynacie, musicie wytrzymać do końca. Podejrzewam, ze to jest przyczyną problemu, o którym pisała koleżanka - że pies nie słucha mamy. Jeżeli mama mu ustępuje, to tak jakby okazywała mu uległość. Jeżeli pies na nią skacze przy wychodzeniu na spacer powinna czekać tak długo, aż pies się uspokoi, nie wychodzić z nim takim rozlatanym. Stać spokojnie i ignorować, nawet jakby to miało trwać 15 minut. Drugim razem będzie juz krócej. Jak Next na mnie warczy, to ja warczę na niego i patrzę mu w oczy, aż on nie spuści wzroku. Nie ustąpię mu, bo wiem, ze bardzo dużo przegram...

Wracając do dominacji. Jest tak - albo pies będzie dominował nad Wami, albo Wy nad psem. Innej opcji nie ma. Coś, co dla mnie jest wyznacznikiem, takim dającym jasny obraz sytuacji, jest "boczek". "Boczek" polega na tym, że kladziemy swojego pieska. Moja Lenka, jak widać na zdjęciach, leży do góry kołami (najchętniej) dwadzieścia razy dziennie, mówię jej tylko leżeć i ona już się wywala na bok.

Mogę na nią położyć rękę, zrobić cokolwiek, i nic się nie stanie złego. Ona wie, ze jest pode mną. Jak to wyglądało za pierwszym razem z Nextem? Trwało 15 minut i mało mnie nie zjadł. Serio, machał ta paszczą na wszystkie możliwe strony. Gdybym mu wtedy odpuściła, ze strachu albo po prostu, to chyba już nie udałoby mi się go ułożyć. Ale wygrałam. Piesek połozył się na ziemi, oczywiście wściekły na mnie jak jasny gwint, i tak długo sobie tak leżał (oczywiście pod moja ręką), aż mu puściło całe napięcie, wszystkie mięśnie, i mogłam mu wsadzić rękę do pysia, i tak by już nie ugryzł. Oczywiście na pierwszym razie się nie skończyło, ale nigdy już nie tyrwało to tak długo i nie było tak ciężko. Teraz już kładzie się bez zbędnych fochów, nie ma mowy o gryzieniu, warczeniu i tym podobnym. Oczywiście, nie jest to jedyna rzecz, którą z nim robiliśmy (np. karmiliśmy go z ręki zamiast z miski, żeby zrozumiał, ze czowiek jest mu potrzebny i chce dla niego dobrze). Ale to jest dla psa coś bardzo oczywistego. To jest jak walka wilków o przywództwo. Często psy na ulicy też się gryzą, szczekają na siebie. W 99% nie chcą się zagryźć - walczą o to, kto jest ważniejszy. Taka ich natura.

Dla mnie takie "położenie" psa mówi wszystko - pies, który dominuje nad człowiek i jest źle ustawiona hierarchia nigdy nie da się tak położyć jak moja Lenka. Będzie walczył, i jeżeli tak to warto przemysleć, czy nie należałoby coś z tym zrobić, zanim zdarzy się jakiś wypadek, którego łatwo można by uniknąć.

Dla wszystkich, którzy uznają taką "walkę" z psem za brutalną: zastanówcie się, czy lepiej, żebyście to Wy zdominowali psa, czy on Was. Czy lepiej położyć go na 15 mminut na podłodze, czy za parę lat wylądować na chirurgii, bo pies zwariował i kogoś ugryzł. Nie mówię, że taka zabawa jest dla każdego. Trzeba mieć świadomość i trochę mocnych nerwów, bo to nie jest ani proste, ani miłe. Miłe są efekty, kiedy pies ze zwariowanego, gryzącego, szczekającego nagle staje się spokojny, przyjacielski i grzeczny.

pies, zwierzęta, psy,

Komentarze



Możliwość komentowania została wyłączona


Mattylda
Zobacz blog

Mattylda napisała:

dodane: 10-05-2012 21:24

Podobno to jedno z najpopularniejszych imiona dla dziewczynek teraz :P I potwierdzam, bo idąc po parku ciągle słyszę "Lenka, Lenka!" i sie zastanawiam kto do jasnej Anieli ciągle woła mojego psa, a to oczywiście małe dziewczątka mamusie wołają ;)
 

rudaaa12

rudaaa12 napisała:

dodane: 10-05-2012 21:11

Moja najlepsza przyjaciółka to Lenka, ale to dziewczyna;D
 

Mattylda
Zobacz blog

Mattylda napisała:

dodane: 10-05-2012 14:53

Mój "stały" spaniel tez jest grzeczniutki, tylko ten nowy "przygarnięty" daje popalić - chociaż no muszę go pochwalić, robi duże postępy. Ale psy w stadzie (psim) to zupełnie inna sprawa, niż pojedynczy pies, w ogóle inaczej relacje się układają. Ja mam dwa a czuję się jakbym miała całe stado, a co dopiero pięć :D
 

ciemnaaa
Zobacz blog

ciemnaaa napisała:

dodane: 09-05-2012 19:46

Ja mam pięć psiaków, każdy z nich jest inny każdy ma swój charakter, tolerują inne rzeczy. Ze zgodą w stadzie bywało ciężko ale psiaki już się starzeją i jest w marę spokojnie. też przygarnęłam psiaka, ale jest zupełnie inna niż twoja. Jest po prostu kochana. Spaniele już takie są- uparte do bólu. Sama mam 3 jamniki a w charakterkach bardzo są podobne do siebie niestety :P
Masz 100% racje, że pies nie może nas zdominować, ja swoje psiny kocham ponad wszystko ale doskonale wiedzą kto rządzi, gdybym nie sprawowała nad nich władzy weszły mi na głowę.
zapraszam na mojego bloga tam też piszę o psinkach
 

Mattylda
Zobacz blog

Mattylda napisała:

dodane: 09-05-2012 18:20

Tak, to co mamy w sobie jest najważniejsze... Jak byłam mała i bałam się psów (jeden mnie ugryzł w oko i miałam lekką traumę) to mama mi zawsze mówiła: nie bój się, bo one czują Twój strach. I coś w tym jest. Dopóki my się boimy i nie mamy wewnętrznego przekonania to nic nie zdziałamy.
 

kaspia

kaspia napisała:

dodane: 09-05-2012 18:15

Bardzo ciekawy wpis i dużo mądrych rzeczy. Sama mam koty, ale moja babcia miała taki problem z psem, strasznie chciała ich zdominować, warczała nawet przy misce, ale trzeba przełamać strach i pokazać kto od kogo jest zależny. Teraz nie mają z nią problemu, pies został nauczony gdzie jego miejsce i nie sprawia problemów :)
 

Wyszukiwarka

UŻYTKOWNICY

Szukaj:

RSS

Dodaj do ulubionych

O blogu

Pieskie życie

Prowadzony przez:
Mattylda

Każdy z nas jest zakręcony na jakimś punkcie. Ja mam bzika na punkcie psów. Kiedyś byłam fanatyczką kotów, ale od kiedy w moim domu pojawiła się pewna ruda paskuda, nie mogę żyć bez psiaka. Ponieważ chciałam być odpowiedzialnym właścicielem, zaczęłam czytać o wychowywaniu psów i bardzo mi się to spodobało. Pieski są bardzo instynktownymi osobnikami, więc nad relacją z nimi trzeba pracować całe życie. Postanowiłam opisać tutaj moje przemyślenia i postępy w pracy z moim pieskiem:) Mam nadzieję, że na szafie również znajdą się odpowiedzialne fanki czworonogów:)

O mnie

Mattylda

Na szafie od: 23-02-2009

Obserwuj

Jestem nierozerwalnie związana z moim psem :P Bez niej jestem bardzo nieszczęśliwa i w ogóle wszystko nie ma sensu :P Poza tym moim drugim nałogiem jest oczywiście szafa, na której mogę dać upust swojej drugiej miłości - miłości do ciuchów...!:D

Obserwują blog
ewkaa90
nathaira
kas1991
Flying_Piglet

Podaj powód zgłoszenia:


Zamknij
0