0% prowizji - na zawsze!

UŻYTKOWNICY

Pieskie życie

blogi.szafa.pl/ /Mattylda

maj 08

Spacerki.

dodane przez: Mattylda dn. 08-05-2012 r.
Spacerki.

       

 

Dziabąg i ja idziemy na spacer:)

Tak jak pisałam wczesniej, napiszę jak chodzić z pieskiem na spacer. Może się to wydawać banalne, ale dla mnie to jest najtrudniejsza rzecz jeżeli chodzi o robienie czegokolwiek z psem (no, może poza dawaniem im zastrzyków, ale to inna sprawa :P). Ale tak poważnie - to wcale nie jest proste, zwłaszcza dlatego, że wymaga dużo cierpliwości oraz konsekwencji, czego mi czasem brakuje (ale pracuję nad tym:).

Tak jak wspominała szafowiczka czuly_wojtek w komentarzu, najwazniejsze jest nastawienie. Ktoś, kto wychodzi z psem na spacer musi sobie postanowić: nie! dzisiaj nie będziesz mnei ciagnąć! i mieć takie wewnętrzne przekonanie, ze po prostu nie damy się szarpać i tyle. Po drugie, jak już wspominałam CZŁOWIEK WYCHODZI PIERWSZY. To jest już dobry początek.

Kiedy idziemy z pieskiem, smycz powinna zwisać tak jak na drugim i trzecim zdjęciu. Swobodnie, bez żadnego szarpania, naciągania (jeżeli smycz jesy cały czas naciągnięta pies tylko się dusi i charczy, a my dostajemy szału, nic więcej się nie zdarzy, a na pewno piesek nie będzie szedł lepiej). Kiedy piesek ciągnie trzeba mu dać tzw. korektę. Polega ona na krótkim, konkretnym szarpnięciu za smycz. Powinni się szarpnąć w bok, jak widać na ostatnim zdjęciu, bo wtedy jest to najbardziej skutecznie i pies odczuwa to jako skarcenie. Przy tym za każdym razem kiedy piesek idzie nie tak jak chcemy wydajemy komendę "równaj". Na początku nie będzie wiedział o co chodzi. Dlatego, jeżeli uda mu się iść tak jak trzeba chwalimy go i dajemy psu smakołyk. Nic tak nie motywuje psa jak dobre jedzonko:) Mozna kupić takie smakołyki w sklepie zoologicznym, paczka kosztuje kilka złotych. Wracając - piesek idzie ładnie - dostaje jedzonko i pochwałę. Idzie źle - dostaje korektę. Niektóre psy lepiej reagują na kary, inne na nagrody. Jeżeli piesek jest szczególnie oporny można mu zalożyć obrożę tuż za uszami, a nie tak daleko na szyi jak ma zwykle (metoda Cesara Millana). Też pomaga. W każdym razie trzeba jakiś czas powalczyć z takim pieskiem i niestety wykazać się konsekwencją i cierpliwością, bo w zależności od psa różnie to trwa, ale moim zdaniem się oplaca. Mój pies już do tego stopnia nauczył się chodzić przy nodze, że nie trzeba smyczy, można ją puścić i kazac jej iść obok - będzie szła. Ze wszystkich rzeczy, jakie można robić z psem tę uważam za najbardziej podstawową i przydatna, bo nie ma nic gorszego niż pies wyprowadzający ledwo trzymającego się na nogach właściciela.

Jeszcze krótko o uciekających psach - jeżeli pies ucieka, najpewniej ma za mało ruchu. Niektóre po prostu lubią podóże;) Ale najprostszy sposób na oduczenie psa takich rzeczy to bardzo długa linka (20 m) i najpierw przwiązujemy psa do niej i puszczamy go, żeby odszedł na metr. Przywołujemy, gdy przychodzi, dajemy smakołyk. Potem dwa metry. Wraca - smakołyk. Trzy, cztery, aż dojdziemy do tych dwudziestu. Jeżeli pies nauczy się, ze jak daleko by nie odszedł jak wróci to czeka go nagroda - będzie wracał. Ale znów - podstawą jest konsekwencja i nie uleganie.

Podsumowując, bo zaraz wszyscy będą mi pisac, ze tak nie robią a pies chodzi - oczywiście, sa takie psy. Niektóre psy chętnie się podporządkowują, albo przypadkiem są dobrze ustawione i nie ma z nimi problemu. Ale nie wszystkie takie są, a powiedziałabym nawet, że większość nie jest. Dlatego to piszę.

wpis edytowany 2012-05-08 o godz. 22:54:34

pies, zwierzęta, psy,

Komentarze



Możliwość komentowania została wyłączona


Mattylda
Zobacz blog

Mattylda napisała:

dodane: 10-05-2012 14:48

Mój piesek tez chodzi grzecznie przy nodze bez smyczy, nie wiem na czym to polega ale bez smyczy idzie grzeczniej niż na smyczy (może czuje się mniej bezpiecznie ;), ale niestety nie zawsze mogę sobie na to pozwolić bo mieszkam w mieście i Straż miejska wlepia mandaty za to.
 

ciemnaaa
Zobacz blog

ciemnaaa napisała:

dodane: 09-05-2012 20:15

mi się te rady nie przydadzą, bo moje psiaki mieszają w lesie, nie mamy nawet płotu :P wiec wystarczy im otworzyć drzwi i idą się załatwiać same
na dalsze spacery też chodzą bez smyczy, nie oddalają się, pilnują mnie. Zresztą mogła bym się pozabijać gdyby 5 smyczy się poplątało. Może to i błąd, że z nimi nie chodzę na smyczy, ale nie ma takiej potrzeby, ufam im a one mi.
 

Mattylda
Zobacz blog

Mattylda napisała:

dodane: 09-05-2012 16:39

znaczy że ma źle dopasowane.
 

martys1602
Zobacz blog

martys1602 napisała:

dodane: 09-05-2012 11:47

mój potrafi zdjąć z siebie obrożę ale i szelki w mgnieniu oka :)
 

Wyszukiwarka

UŻYTKOWNICY

Szukaj:

RSS

Dodaj do ulubionych

O blogu

Pieskie życie

Prowadzony przez:
Mattylda

Każdy z nas jest zakręcony na jakimś punkcie. Ja mam bzika na punkcie psów. Kiedyś byłam fanatyczką kotów, ale od kiedy w moim domu pojawiła się pewna ruda paskuda, nie mogę żyć bez psiaka. Ponieważ chciałam być odpowiedzialnym właścicielem, zaczęłam czytać o wychowywaniu psów i bardzo mi się to spodobało. Pieski są bardzo instynktownymi osobnikami, więc nad relacją z nimi trzeba pracować całe życie. Postanowiłam opisać tutaj moje przemyślenia i postępy w pracy z moim pieskiem:) Mam nadzieję, że na szafie również znajdą się odpowiedzialne fanki czworonogów:)

O mnie

Mattylda

Na szafie od: 23-02-2009

Obserwuj

Jestem nierozerwalnie związana z moim psem :P Bez niej jestem bardzo nieszczęśliwa i w ogóle wszystko nie ma sensu :P Poza tym moim drugim nałogiem jest oczywiście szafa, na której mogę dać upust swojej drugiej miłości - miłości do ciuchów...!:D

Obserwują blog
ewkaa90
nathaira
kas1991
Flying_Piglet

Podaj powód zgłoszenia:


Zamknij
0