0% prowizji - na zawsze!

UŻYTKOWNICY

Pieskie życie

blogi.szafa.pl/ /Mattylda

maj 08

Na początek.

dodane przez: Mattylda dn. 08-05-2012 r.
Na początek.

Na prośbę koleżanki opiszę, jak nauczyc pieska żeby chodził grzecznie na smyczy, ale zanim to musi być krótki wstęp, którego zrozumienie jest konieczne, jest punktem wyjścia do pracy z psem nad czymkolwiek.

Pierwsza sprawa - jesteśmy stadem. Ja w to wierzę, chociaż pojawia się coraz więcej opinii, ze jednak psy nie traktują ludzi jak stado, ze nie starają się przejąć dominacji itd. NIestety, moje doświadczenia mówią co innego. Psy odnoszą sie do ludzi tak jak do innych psich towarzyszy, i jezeli nie jest odpowiednio ustawiona hierarchia między nami a psem (my jesteśmy wyżej, jakby ktoś myślał inaczej :P) to nie zrobimy nic. Tojest podstawa. PIES MUSI WIEDZIEĆ, ŻE TO TY JESTEŚ PRZYWÓDCĄ STADA. Jak to zrobić? Kilka prostych rad. Na ich podstawi też można swteirdzić, czy między nami a pieskiem wszystko jest tak jak byc powinno.

 Przede wszystkim należy na wszystko patrzeć z perspektywy psa a nie człowieka - zasada absolutnie obowiązkowa. Pies myśli inaczej niż człowiek.

1. Wychodzenie z domu. Właściciel wychodzi pierwszy, dopiero zanim pies. Jest to absolutnie konieczne, ponieważ pies wychodząc pierwszy przejmuje dominację. Tak samo na schodach - właściciel wchodzi pierwszy, potem pies. Oczywiście piesna poczatku się nie zgadza na taki układ - ktoś próbuje obalić jego pozycję, więc trzeba z nim trochę powalczyć. Ja z moim to zrobiłam tak, ze po prostu jej się wpychałam na chama w drogę :P Tzn. po prostu zachodziłam jej drogę, żeby musiała mi ustąpić. I się nauczyła, teraz grzecznie chodzi po schodach obokm mnie albo za mną. Uwierzcie mi, to jest drobiazg, ale naprawdę ważny. NAJPIERW WŁAŚCICIEL, POTEM PIES.

2. Jak robimy cokolwiek z psem trzeba pamiętać, że to pies jest nasz, a nie my psa. To jest dla psa ważne, ponieważ on potrzebuje jasnych komunikatów. Nie może być tak, że raz on rządzi, raz właściciel. Trzeba mieć takie wewnętrzne przekonanie, że to ja tu jestem szefem, i na takiej zasadzie rozwiązywać problematyczne sytuacje. Tego nie da się nauczyć, trzeba to po prostu zrozumieć. NAJWAŻNIEJSZA JEST KONSEKWENCJA. Pies jest cierpliwy. Jak mu raz odpuścimy to kolejna próba będzie trwała trzy razy dłużej.

3. Kolejna sprawa, z którą większość ludzi ma problem. Piesek poiwnien mieć swoje miejsce w domu, i to absolutnie nie w sypialni, ponieważ jest to najważniejsze miejsce w domu, ale najlepiej w takim miejscu jak kuchnia. Mój ma swoje legowisko pod stołem w kuchni, wie że to jej miejsce i jak mówię "idź do siebie" ot grzecznie sobie idzie do swojej rezydencji. To jest też drobiazg, ale tez istotny, bo piesek który śpi w łóżku czy w sypialni czuje się panem domu, i potem pojawia się problem jak np. kobitka mieszka z pieskiem i potem przyprowadza do domu faceta, który chciałby z nią spać w jednym łóżku a tu wara - piesek nie pozwala. MIEJSCE JEST BARDZO ISTOTNE.

Pamiętajcie też, że walka o pozycję jest między osobnikami tej samej płci.

4. Zabawy, pieszczoty it. Lubimy to, tak tak:) Tylko niedobrze jest, jak piesek na nas to wymusza. Moja Lenka jest specjalistką od tego, robi mi te słodkie oczy i włazi na mnie, ale ja jestem trwada i brutalna i się nie daję, ha ha. Tulę ją wtedy kiedy chcę i kiedy ja ją zawołam. Piesek nie moze wymuszać takich rzeczy.

 

5. Jedzonko. Krótko: pies powinien jeść dwa razy dziennie swoją porcję i już. W prawidłowym "związku" jeżeli właściciel chce zabrać miskę pieskowi, ten nie powinien oponować. Ja swojemu psu mogę wyjąć nawet kawał mięcha z pyska (tak, tak, kiedyś dorwała mi jakieś zdechłe mięso na ulicy i w przypływie paniki że się czymś zatruje wyjęłam jej to prawie z gardła... ble! ale jakby to połknęła to chyba dwa dni żyłabym w stanie przedzawałowym ze zaraziła się jakimś paskudztwem. muszę ją oduczyć jeść z ziemi, ale straszny z niej łasuch). Jeżeli piesek warczy, atakuje albo coś przy takiej okazji, znaczy że coś jest nie tak z hierarchią.

 

To kilka podstawowych rzeczy na początek, bez których dalej się nie da. Żeby móc żyć dobrze ze swoim pieskiem trzeba mieć dobrze ustaloną hierarchię i dominację, bo bez tego ani rusz. Nie tylko jest to dobre dla nas, ale i dla pieska, który nie będzie się stresował, że o matko, jestem przywódca stada, co teraz, co teraz, co mam zrobić, mam iśc tu czy tam czy w ogóle o co chodzi?? piesek nam zaufa i będzie wiedział, ze jeżeli nas posłucha to nic złego mu się nie stanie, przez co będzie spokojny i szczęśliwy :D

 

wpis edytowany 2012-05-08 o godz. 22:57:03

pies, zwierzęta, psy,

Komentarze



Możliwość komentowania została wyłączona


Mattylda
Zobacz blog

Mattylda napisała:

dodane: 09-05-2012 18:13

No właśnie. Chodzi o to, żeby mama to zrobiła, dlatego że pies ustala sobie relacje z każdą osoba indywidualnie - tzn. z Toba może być super, a mamę będzie miał w nosie jeżeli ona mu się nie postawi.
 

ecri16
Zobacz blog

ecri16 napisała:

dodane: 09-05-2012 17:57

Przeczytałam,mi się udało go bez problemu położyć łapkami do góry, zabawki też zawsze mogę mu wziąć,chociaż uwielbia bawić się w policjanta i złodzieja-on bierze zabawkę a ja mam go gonić po całym domu, merda jak szalony przy tym,ale to tylko zabawa, jak faktycznie trzeba coś mu wziąć to mi odda,gorzej z mamą..
 

Mattylda
Zobacz blog

Mattylda napisała:

dodane: 09-05-2012 08:48

Ale to chodzi bardziej o całkształt niż o pojedyncze sytuacje. Mama musiałaby z nią po prostu popracować żeby wypracować sobie wyższą pozycję, ja Ci mogę wytłumaczyc jak to zrobić, ale jeżeli wczesniej nigdy nie układała psa i on gryzie to może być jej trudno samej i tak naprawdę najlepiej gdyby poszła z nią na kurs. W następnym wpisie będę mówić o ustawianiu dominacji z "niegrzecznymi" pieskami to możesz sobie poczytać i sprawdzić czy Twój robi to samo...
 

ecri16
Zobacz blog

ecri16 napisała:

dodane: 09-05-2012 08:13

Wiesz co,w sumie ja też pozwalam jej spać u siebie,czasami wychodzi 1 itd więc nie wiem,czy to od tego jest zależne,tak czy inaczej problem jest,bo mama pomału ma dość,że Śnieżka jej ciągle nie słucha :(
 

Mattylda
Zobacz blog

Mattylda napisała:

dodane: 08-05-2012 21:50

Aha i jeszcze jedna rzecz co do wpisu Fotoplay. Po pierwsze, jej piesek to suczka z tego co zrozumiałam. Dlatego też nie walczy z chłopakiem, bo walka jest pomiędzy tą samą płcią (czyli problem mógłby się pojawić jeśli już gdyby Fotoplay miała psa rodzaju męskiego), a poza tym najpierw był chłopak, a potem suczka, więc pewnie wcześniej on mógł leżeć na tym łóżku niż ona, czyli od razu suczka dostała komunikat, że chłopak ważniejszy;)
 

Mattylda
Zobacz blog

Mattylda napisała:

dodane: 08-05-2012 20:25

No bo to tak właśnie jest, jak piesek jest już poukładany to można mu pozwolić na więcej. Mój piesio mieszka u siebie, ale jak coś robię na łóżku to też wiecznie ją wołam do siebie bo jest taka milutka, i wie że jak ma iść do siebie to idzie. Jak od szczeniaka piesek jest dobrze wychowany i słucha to potem dużo więcej można z nim robić, no i też na więcej mu pozwalać bo i tak wie, gdzie jest jego miejsce w stadzie;)
 

fotoplay
Zobacz blog

fotoplay napisała:

dodane: 08-05-2012 20:17

moja Cropusia się na szczęście słucha... choć nie powiem, ma swoje legowisko w mojej sypialni. nie przeszkadza mi to nic, a nic. dostałam ją od chłopaka na urodziny i on traktuje go jak drugiego pana. wiadomo, kiedy leżymy na łóżku wskakuje między nas żebyśmy ją obydwoje drapali pieścili i te sprawy. ale kiedy jest komenda uciekaj! zeskakuje z łóżka i kładzie się do swojego legowiska. ogólnie jest bardzo posłuszna. ;)
 

Mattylda
Zobacz blog

Mattylda napisała:

dodane: 08-05-2012 19:49

Bo pies podporządkowuje się konkretnej osobie. Mój pies też słucha mnie, mojego chłopaka, ale mojej mamy już nie, ponieważ mama rozpieszcza ją, pozwala jej spać w łóżku, puszcza ją pierwszą przez drzwi itd. Być może u Was tez tak jest?
 

ecri16
Zobacz blog

ecri16 napisała:

dodane: 08-05-2012 19:45

A mnie pies słucha,nie mam z nim problemów,ale moją mamę ma w nosie :/ Skacze do niej,gryzie,powarkuje,nie przychodzi na wezwanie itd,na spacerze mama nie może nad nią zapanować,nie wiem dlaczego mnie słucha a jej już nie..
 

Mattylda
Zobacz blog

Mattylda napisała:

dodane: 08-05-2012 19:23

Oooo... ja też miałam takiego jamnikopodobnego pieska bardzo charakterny był i niestety też już jej nie ma :(
 

marrta

marrta napisała:

dodane: 08-05-2012 15:52

Bardzo fajny wpis :) Obecnie nie mam psa ale bardzo bym chciała. Mój poprzedni pies, wybitnie charakterna ale mądra jamniczka, odeszła kilka lat temu...
 

kingaapsik

kingaapsik napisała:

dodane: 08-05-2012 15:43

oj chyba muszę się przyłożyć do wychowania mojego pieska, bo nic co tu wyczytałam nie wiąże się z Lolcią :p
 

Wyszukiwarka

UŻYTKOWNICY

Szukaj:

RSS

Dodaj do ulubionych

O blogu

Pieskie życie

Prowadzony przez:
Mattylda

Każdy z nas jest zakręcony na jakimś punkcie. Ja mam bzika na punkcie psów. Kiedyś byłam fanatyczką kotów, ale od kiedy w moim domu pojawiła się pewna ruda paskuda, nie mogę żyć bez psiaka. Ponieważ chciałam być odpowiedzialnym właścicielem, zaczęłam czytać o wychowywaniu psów i bardzo mi się to spodobało. Pieski są bardzo instynktownymi osobnikami, więc nad relacją z nimi trzeba pracować całe życie. Postanowiłam opisać tutaj moje przemyślenia i postępy w pracy z moim pieskiem:) Mam nadzieję, że na szafie również znajdą się odpowiedzialne fanki czworonogów:)

O mnie

Mattylda

Na szafie od: 23-02-2009

Obserwuj

Jestem nierozerwalnie związana z moim psem :P Bez niej jestem bardzo nieszczęśliwa i w ogóle wszystko nie ma sensu :P Poza tym moim drugim nałogiem jest oczywiście szafa, na której mogę dać upust swojej drugiej miłości - miłości do ciuchów...!:D

Obserwują blog
ewkaa90
nathaira
kas1991
Flying_Piglet

Podaj powód zgłoszenia:


Zamknij
1