0% prowizji - na zawsze!

UŻYTKOWNICY

Pieskie życie

blogi.szafa.pl/ /Mattylda

luty 08

Woskowa manufaktura

dodane przez: Mattylda dn. 08-02-2013 r.
Woskowa manufaktura

Ponieważ spodobały się Wam moje rzeźby, pomyślałam, że wrzucę tu parę zdjęć z procesu ich powstawania:) Ogólnie tak jak pisałam, dość długo to trwa i ma parę etapów, ale na początku wszystkiego jest wosk! Woskowe tabliczki trzeba przecinać, ogrzewać, wyginać, żeby uzyskać pożądany kształ. Wygląda to mniej więcej tak:

to srebrne coś w miseczce to narzędzie dentystyczne, które służy do rzeźbienia :P te narzędzia są świetne, ponieważ są bardzo precyzyjne i metalowe, więc można je nagrzewać nad świeczką.

powstaje rzeźba z wosku - teraz to będzie paw, jeszcze nie jest dokończony.

potem trzeba zrobić systemy, przez które będzie płynął metal, otoczyć rzeźbę siatką i zalać szamotem. niestety, jest to bardzo brudny proces, i jest zawsze straszne zamieszanie, więc trudno robić zdjęcia. Kiedy rzeźby są zalane trzeba je włożyć do pieca, aby wytopił się wosk - zostaje forma, do której nalewamy metal (kolejny brudny proces). Po rozbiciu formy rzeźba nie wygląda najlepiej - wymaga obróbki w metalu i usunięcia resztek szamotu i niepotrzebnych bąbli itp.

no, tą to w ogóle trzeba jeszcze zespawać :P po dłuugim szlifowaniu za pomocą pilników, dremela i innych czas na patynowanie. dzięki niemu rzeźba jest brązowa :

(może być też niebieska, jak tutaj)

to jest w ogóle bardzo śmieszna rzeźba. Inspirowana moją przyjaciółką, która prała nogę w pralce :D Miała powazny wypadek, spadła z konia i złamała nogę. Miała rehabilitację, w ramach której polecili jej m.in. pranie nogi w pralce typu Frania. Tak mnie ujął ten obraz, że powstanowiłam go wyrzeźbić. Najśmeiszniejsze jest to, że jak zrobiłam ta rzeźbę każdy, kto ją widział mówił, że albo sam doświadczył prania złamanych kończyn w pralce, albo ciocia, wujek, sąsiad itd. Dlatego nazwałam tą rzeźbę: "Noga w pralce, czyli rehabilitacja po polsku!" :D

To tak w skórcie jeżeli chodzi o proces produkcji rzeźby... W środę mam szamotowanie, więc muszę przyspieszyć z pawiem, żeby zdążyć na odlew:)

wpis edytowany 2013-02-09 o godz. 02:04:04

sztuka, rzeźba, rękodzieło, hobby,

Komentarze



Możliwość komentowania została wyłączona


Wyszukiwarka

UŻYTKOWNICY

Szukaj:

RSS

Dodaj do ulubionych

O blogu

Pieskie życie

Prowadzony przez:
Mattylda

Każdy z nas jest zakręcony na jakimś punkcie. Ja mam bzika na punkcie psów. Kiedyś byłam fanatyczką kotów, ale od kiedy w moim domu pojawiła się pewna ruda paskuda, nie mogę żyć bez psiaka. Ponieważ chciałam być odpowiedzialnym właścicielem, zaczęłam czytać o wychowywaniu psów i bardzo mi się to spodobało. Pieski są bardzo instynktownymi osobnikami, więc nad relacją z nimi trzeba pracować całe życie. Postanowiłam opisać tutaj moje przemyślenia i postępy w pracy z moim pieskiem:) Mam nadzieję, że na szafie również znajdą się odpowiedzialne fanki czworonogów:)

O mnie

Mattylda

Na szafie od: 23-02-2009

Obserwuj

Jestem nierozerwalnie związana z moim psem :P Bez niej jestem bardzo nieszczęśliwa i w ogóle wszystko nie ma sensu :P Poza tym moim drugim nałogiem jest oczywiście szafa, na której mogę dać upust swojej drugiej miłości - miłości do ciuchów...!:D

Obserwują blog
ewkaa90
nathaira
kas1991
Flying_Piglet

Podaj powód zgłoszenia:


Zamknij
2