0% prowizji - na zawsze!

UŻYTKOWNICY

Maailma korujen

blogi.szafa.pl/ /Kajami

lip. 01

18# Wakacje ...

dodane przez: Kajami dn. 01-07-2013 r.
18# Wakacje ...

Jestem niezwykle, nieprawdopodobnie szczęśliwa, że już są wakacje. Dzisiaj rozpoczęłam je od jazdy na rowerze, w myśl corocznego postanowienia "Będę piękna i szczupła na wakacje".

Koniec roku w szkole to dom wariatów. Drukowanie świadectw, wystawianie ocen, a w moim przypadku odbieranie, a nawet czasami wyrywanie siłą przetrzymywanych książek przez uczniów. Uczniowie, którzy zostają w naszej szkole, mają możliwość wypożyczyć 5 książek na wakacje. Wpajano mi zawsze do głowy, że książki muszą wrócić na wakacje do biblioteki, bo statystyka, bo coś tam. Pal licho statystykę: jeżeli tylko mają chęć wypożyczenia książki z biblioteki szkolnej na wakacje, to niech to zrobią. A nóż widelec uda im się coś przeczytać.

Przykład 1: Przychodzi uczennica. Z miną "O matko, zmusili mnie do przyjścia do biblioteki" kładzie na blacie dwie książki.

U: To za ta zgubioną książkę, może sobie pani wybrać, którą chce.

Ja: Dobrze ...

U: A właściwie to może sobie pani je zabrać obie, bo ja NIE CZYTAM *mina pt.: a ty jesteś głupią babą, która pracuje w bibliotece, ale jesteś żałosna*

Ja: Świetnie, to wezmę obie, uratuję je przed twoim nieczytaniem. A chcesz może wypożyczyć sobie coś na wakacje? *szeroki uśmiech*

U: *mina: o boooszeeee, głupia babo* Nie, ja NIE CZYTAM *z dumą*

Ja: To nie *w myślach: spadaj łajzo*

Przykład 2: Uczennica wybiera książki na wakacje. Podchodzi nieśmiało do biurka.

U: A mogę wybrać sobie 6 książek, bo nie umiem się zdecydować.

Ja: *radość* Dobrze, wybierz sobie 6.

U: *w podskokach wraca do półek*

 

A i tak najpiękniejsze chwile przeżywam wtedy, kiedy widzę dwie uczennice, które wręcz wyrywają sobie książki z ręki krzycząć "Nie, ja ją pierwsza przeczytam. Nie, bo ja ją pierwsza miałam w ręcę, tylko na chwilę odłożyłam".

Stworzono ostatnio Program Rozwoju Czytelnictwa. Brawo. Jestem pod wrażeniem. Tylko szkoda, że ten program nie obejmuje bibliotek szkolnych, a przecież to w szkołach czytelnictwo powinno być wzmacniane przez nowości w bibliotece i ciekawe konkursy z porządnymi nagrodami. Ale nie, biblioteki publiczne mogą się zgłaszać o dofinansowanie ALE połowę kasy muszą wydać na książki dla dzieci i młodzieży. Ekhem, przepraszam. Moja biblioteka miejska jest tak zaopatrzona w nowości, że serio nic więcej nie potrzebuje. Rozumiem biblioteki wiejskie, ale jeżeli kasa pójdzie do wypełnionych po brzegi bibliotek publicznych w miastach, to nie widzę sensu w czymś takim.

Wszystkie działania są wymierzone w dorosłych, ale jakby nikt nie rozumie tego, że jeżeli nie zacznie się popularyzować czytania wśród dzieci i młodzieży to z dorosłymi nic się nie zrobi. W jaki sposób chcą zachęcić dorosłe osoby, które nie lubią czytać do tego, by poszły do biblioteki - może pierwszy raz w życiu. Bywa tak, że osoby, w których domach w ogóle nie było książek i kultury czytania, same zainteresowały się książkami - czy to przez lekcje z bibliotekarzami, innymi nauczycielami - ale to jest niewielki odsetek.

Serio, czego oni chcą nauczyć dorosłych ludzi. Że czytanie jest fajne? Starego psa się siadać nie nauczy, a rośnie nowe pokolenie nad którym trzeba zapanować i pokazać im, co jest ważne i pożyteczne. A jak zmakną biblioteki szkolne to takiego wała, nie będą mieli co rozwijać, bo czytelnictwa po prostu NIE BĘDZIE!

I tyle. A teraz idę pisać sprawozdanie z pracy biblioteki. A 15 lipca zaczynam już prawdziwe wakacje, bez jeżdżenia do szkoły. Bum.

Brak

Komentarze



Możliwość komentowania została wyłączona


Wyszukiwarka

UŻYTKOWNICY

Szukaj:

RSS

Dodaj do ulubionych

O blogu

Maailma korujen

Prowadzony przez:
Kajami

Rękodzieło, biżuteria, handmade, książki, muzyka, filmy, życie.

O mnie

Kajami

Na szafie od: 22-10-2008

Obserwuj

Zupełnie nic nadzwyczajnego. Choleryk w flegmatyku.

Obserwują blog
shy252
aapsik
sylwia09121991
madeline018
vooy
anika007

Podaj powód zgłoszenia:


Zamknij
0