0% prowizji - na zawsze!

UŻYTKOWNICY

Maailma korujen

blogi.szafa.pl/ /Kajami

gru. 16

11# Nie chce się, ale się musi chcieć ...

dodane przez: Kajami dn. 16-12-2012 r.
11# Nie chce się, ale się musi chcieć ...

Moje lenistwo osiągnęło punkt kulminacyjny. Jestem zmęczona przygotowaniami do Świąt, sprzątaniem, pieczeniem, zakupami.

Na uczelni cudowny tydzień przed świętami: kolos na kolosie. We wtorek z zagadnień prawnych oraz z chemii książki. Cudownie: ustawy wymieszane z cukrami prostymi i złożonymi. Żyć nie umierać.

W pracy znośnie, zawsze przy końcu roku jestem mniej aktywna na tym polu, ale staram się jak mogę, żeby zachęcać uczniów do czytania.

Na horyzoncie znowu pojawiło się widmo likwidowania bibliotek szkolnych, w mieście kierowane są pisma do prezydenta. Ciekawe ile to da. Pisma napisane pięknym poprawnym językiem.

Gdybym ja miałam w kilku słowach powiedzieć, dlaczego nie powinno się likwidować bibliotek szkolnych to wyglądałoby to mniej więcej tak: wyrasta pokolenie debili, kompletnych matołów, którzy już nie czytają tylko oglądają obrazki. Czasami biblioteka szkolna jest jedyną biblioteką jaką dziecko poznaje w swoim szkolnym życiu. Jeżeli w młodym wieku nie wyrobi się w nim "głodu książek" to potem umarł w butach. Teraz dzieci w pierwszej klasie z trudem uczą się liter, nie umieją wysiedzieć, ale rodzice są dumni, bo dziecko potrafi obsługiwać komputer. No do jasnej anielki i co potem?! Będzie posługiwał się zestawem dla niewidomych, żeby czytał za niego?! I jeszcze durny pomysł z posyłaniem sześciolatków do szkoły. Ludzie! Kiedyś żeby takie dziecko można było posłać do szkoły to szło się do psychologa, pedagoga i to on wydawał opinię czy dziecko jest odpowiednio rozwinięte, by w zajęciach szkolnych uczestniczyć. Teraz by jak najszybciej rozpocząć edukację w szkole, na nic się nie patrzy. I tak oto w mojej szkole dwójka 6-latków znowu znajduje się w tym roku w pierwszej klasie. Jest wielka przepaść między dzieckiem 6 a 7 - letnim. Może wydawać się to śmieszne, przecież to tylko rok, ale taka prawda. To nie jest tak, że ktoś sobie kiedyś powiedział: "Dobra, będziemy wysyłać dzieciaki do szkoły od 7 roku życia". To wszystko jest poparte badaniami. Aktualnie wszystko idzie w kierunku kształcenia ciemnej masy: jeżeli zaniedba się dziecko w pierwszych latach to, do jasnej anielki, trudno mu będzie to potem nadrobić. Nawet gimnazjaliście mają problemy z czytaniem, mylą się im litery, zacinają się. Cały proces nauczania schodzi na psy. Szkoła ma wychowywać? A rodzice?! Szkoła ma dbać o edukację. A rodzice gdzie są?! To co, nie obchodzi ich to czy dziecko robi postepy w nauce, czy umie czytać, liczyć, pisać, byle by im nie zawracał głowy. Matka dwójki braci z pierwszej klasy, którzy mają straszną wadę wymowy (w pierwszej chwili myślałam, że mówią do mnie w jakimś obcym języku) powiedziała, że nie będzie z synami chodzić do logopedy (chociaż wszystko było załatwione, za darmo, przez szkołę), bo ona w tym czasie chodzi na manicure. Jak to mawia Eva Scriba: witki opadają.

Dziecko przeklina i jest nie do wytrzymania? Hej, ona ma papierek, ma adhd, srytytyty i milion innych rzeczy, nie można mu nic kazać, upominać go, bo to źle wpływa na jego psychikę. I co, mam na młodego nie krzyknąć, kiedy rzuca się i zaczyna dusić swoją koleżanką z klasy? Ot tak, za żywota. A matka - tipsiara (w życiu takich pazurów nie widziałam) nie chce przyswoić tego, że jej dziecko ma problemy z kontrolowaniem gniewu. No tak, jedynak. Cały czas dostawał to co chciał, robił to co chciał, a nagle skończyło się i nie umie się przystosować do nowej rzeczywistości. Tak, prawda, łatwiej pisać skargi do dyrekcji na niekompetentnych nauczycieli niż posłuchać co oni mają do powiedzenia. Bo się uwzięli, bo go nie lubią.

Masz ci los, miałam wylewać żale o tym jaka to jestem leniwa, a znowu zeszło na szkołę. Mogłabym tak jeszcze pisać godzinami, mogłabym książkę napisać o nieodpowiedzialnych rodzicach, nauczycielach którzy mają swoją pracę w głębokim poważaniu, uczniach którzy nie potrafią przeczytać noweli (!), bo jest za długa. Ale to może innym razem. Teraz idę się pouczyć na wtorek, cukry same się nie nauczą :P

Przepraszam za ewentualne błędy, które się w tekście pojawią. Sprawdziłam, ale zawsze mogłam coś przeoczyć.

PS. A tak z serii "Co na tapecie" to właśnie czytam "Ciemniejsza strona Greya". Nie jestem nawet w połowie, a już się uśmiałam jak norka :P Daję jej nagrodę Komedii Roku, chociaż bardziej by pasowało Pierdoły Roku :P Pierwsza część też się załapuje na tę nagrodę. Chociaż waham się, czy jednak nie zmienić nazwy na Szmira Roku :P

życie,

Komentarze



Możliwość komentowania została wyłączona


Kajami
Zobacz blog

Kajami napisała:

dodane: 18-12-2012 18:48

Nie, bloga prowadzę tylko na Szafie. Chciałam kiedyś założyć bloga z recenzjami książek, ale nie mam tyle zapału, pewnie umarłby po pierwszym wpisie ;P Ale jeżeli kiedyś przezwyciężę lenistwo i coś założę to podzielę się linkiem ;)
 

ewblanka

ewblanka napisała:

dodane: 17-12-2012 10:08

Czy masz jakiegoś innego bloga oprócz tego szafowego? Rewelacyjnie mi się Ciebie czyta. :)
 

Wyszukiwarka

UŻYTKOWNICY

Szukaj:

RSS

Dodaj do ulubionych

O blogu

Maailma korujen

Prowadzony przez:
Kajami

Rękodzieło, biżuteria, handmade, książki, muzyka, filmy, życie.

O mnie

Kajami

Na szafie od: 22-10-2008

Obserwuj

Zupełnie nic nadzwyczajnego. Choleryk w flegmatyku.

Obserwują blog
shy252
aapsik
sylwia09121991
madeline018
vooy
anika007

Podaj powód zgłoszenia:


Zamknij
4