0% prowizji - na zawsze!

UŻYTKOWNICY

Maailma korujen

blogi.szafa.pl/ /Kajami

sie. 30

4# Moje ulubione książki: Lew Tołstoj -

dodane przez: Kajami dn. 30-08-2012 r.
4# Moje ulubione książki: Lew Tołstoj -

Powiem szczerze, że uwielbiam "Annę Kareninę" nie ze względu na burzliwą historię miłosną głównej bohaterki. Jak dla mnie to cały ten jej romans z Wrońskim mógłby być tłem.

Oczywiście jak zwykle polubiłam nie tych bohaterów, których powinnam. Przypadł mi do gustu Obłoński, chociaż zdradzał Dolly, ale wydawał się niezwykle sympatyczny. Tak to już jest.

Sophie Marceau jako Anna i Sean Bean (*.*) jako Aleksy Wroński /film z 1997

Czytałam powieść od pewnego momentu jedynie dla Kostji Lewina i Kitty. Z chęcią przeczytałabym całą powieść tylko o nich, a zwłaszcza o Lewinie, który mnie oczarował. Mogą wydawać się trochę nudni, ale Lewin jest uroczy, a Kitty - chociaż na początku wyzywałam ją od głupich idiotek, bo wolała Aleksego niż Kostję - słodka i przyjemna.

Alfred Molina jako Lewin i Mia Kirshner jako Kitty /film z 1997

Chociaż to trochę jak w życiu: kobiety czekają na swojego Wrońskiego, odrzucając Lewina, a kiedy okazuje się, że jednak ich Aleksy woli inną, wracają do Kostji. W książce Lewin czekał na Kitty, bo kochał ją do szaleństwa - w życiu jak to w życiu: albo będzie miał nadzieję i poczeka albo poszuka innej.

Można mówić wiele, ale coś w tym jest: pewne książki trafiają do panteonu klasyki, bo mają w sobie to coś, a "Anna Karenina" bez wątpienia na to zasługuje.

wpis edytowany 2012-08-30 o godz. 20:33:31

książki, anna karenina, lew tołstoj,

Komentarze



Możliwość komentowania została wyłączona


Kajami
Zobacz blog

Kajami napisała:

dodane: 12-09-2012 16:15

Kevin jest przeuroczy i cudowny. "Chirurgów" zaczęłam oglądać tylko dla niego :P
 

angua79

angua79 napisała:

dodane: 11-09-2012 22:48

"Jane Eyre" to chyba faktycznie bardzo mdły film był, bo oglądałam go, ale ni rusz nie pamiętam ani jednej sceny; a takich zaników pamięci jeszcze nie mam. Po prostu wszedł do głowy i wyszedł, nie zostawiając żadnego śladu na duszy.
McKidd zdecydowanie był najjaśniejszą gwiazdą w tamtej "Annie", zresztą to taki aktor, ze nawet w kiepskich filmach (ma ich trochę na koncie) dobrze wypada, ale ja mam lekkiego hopla na jego punkcie, lubię rudych Szkotów :P
 

Kajami
Zobacz blog

Kajami napisała:

dodane: 11-09-2012 19:09

Powiem szczerze, że boję się obejrzeć najnowszą wersję, boję się że zrobili z tego masakrę. Jak zobaczyłam najnowszego Wrońskiego to płakać mi się zachciało.

Cały czas poluję na wersję z Kevinem McKidd. Uwielbiam go od czasu kiedy widziałam "Rzym". Naczytałam się o tym, że to słaba ekranizacja "Anny Kareniny", ale wydaje mi się, że dla Kevina warto obejrzeć :)

Teraz jest moda na wyciąganie klasyki i przerabianie jej na amerykański styl. Na ten przykład: najnowsza "Jane Eyre" została wg mnie zrobiona w stylu serialu BBC "Jane Eyre" tylko do filmu powsadzali znanych aktorów. Serial podobał mi się sto razy bardziej.
 

angua79

angua79 napisała:

dodane: 11-09-2012 08:58

Obejrzałaś już najnowsza ekranizację? ja się zastanawiam, czy warto...
Sean Bean był świetny jako Wroński ;) ale Kevin McKidd był jeszcze lepszy, mimo, że tamta wersja z nim miała wiele słabych stron. Natomiast jestem zdegustowana najnowszym Wrońskim, wiem, że teraz jest trend na chłoptasiowatych bohaterów, ale litości. Jako Kick-ass był na miejscu, tutaj kompletnie nie pasuje.
 

Wyszukiwarka

UŻYTKOWNICY

Szukaj:

RSS

Dodaj do ulubionych

O blogu

Maailma korujen

Prowadzony przez:
Kajami

Rękodzieło, biżuteria, handmade, książki, muzyka, filmy, życie.

O mnie

Kajami

Na szafie od: 22-10-2008

Obserwuj

Zupełnie nic nadzwyczajnego. Choleryk w flegmatyku.

Obserwują blog
shy252
aapsik
sylwia09121991
madeline018
vooy
anika007

Podaj powód zgłoszenia:


Zamknij
0