0% prowizji - na zawsze!

UŻYTKOWNICY

Zmagania z samooceną;)

blogi.szafa.pl/ /Faith90

maj 19

24, 25, 26, 27:)

dodane przez: Faith90 dn. 19-05-2013 r.
24, 25, 26, 27:)

28 dnia, będą pomiary, ale chyba niespecjalnie mi ubyło w obwodach:P Waga spadła o 0,5 kg, więc jakiegoś szału nie ma. Nie wiem co robię źle, że nie mogę schudnąć, wkładam w to bardzo dużo starań, ale efekty tak na prawdę średnio mnie satysfakcjonują. Może jak skończe A6W to moje nastawienie ulegnie zmianie i będę się mogła cieszyć osiągniętymi rezultatami:) Póki co nie poddaje się oczywiście:) A po A6W na pewno znajdę sobie inny trening na kolejne dni:)

Dzień 24: A6W i 5km truchtu

Dzień 25: A6W i marsz

Dzień 26: A6w i rower

Dzień 27: A6W i bieganie, zobaczymy ile dziś uda mi się przebiec:)

Czy Wy też frustrujecie się brakiem efektów czy wręcz przeciwnie, jesteście zadowolone?:)

Pozdrawiam i życzę wytrwałości:)

wpis edytowany 2013-05-19 o godz. 09:40:46

Brak

Komentarze



Możliwość komentowania została wyłączona


pawlo2202
Zobacz blog

pawlo2202 napisała:

dodane: 19-05-2013 10:05

Ćwiczę 5 dzień.. Codziennie :) Zaczęłam, ponieważ chciałam się troszkę wyrzeźbić, ujędrnić :D Nie chcę chudnąć. Po 5 dniach widzę różnice, bardzo jestem zadowolona, nie ćwiczę dużo ok 40 min dziennie - rano, wieczorem zdarza mi się powtórzyć serię ćwiczeń na pupę plus brzuszki :) Zajrzyj do mnie na bloga, tam są fotki z efektami :D
 

Wyszukiwarka

UŻYTKOWNICY

Szukaj:

RSS

Dodaj do ulubionych

O blogu

Zmagania z samooceną;)

Prowadzony przez:
Faith90

Długo myślałam czy założyć bloga, no nie będę ukrywać o czym; o dążeniu do sylwetki idealnej, która pomoże mi zaakceptować siebie w całości i pokochać swoje ciało. Patrząc na to ile dziewczyn już założyło bloga o podobnej tematyce i jak dobrze się motywują wzajemnie stwierdziłam, że się przełamię, no i oto jestem z Wami;)

O mnie

Faith90

Na szafie od: 29-08-2010

Obserwuj

Jestem Gośka, mam 23 lata, 159 wzrostu i ważę 60 kg. Zawsze lubiłam się ruszać i ćwiczenia nie stanowiły problemu, ale waga nieustannie stoi w miejscu, a patrzenie na mój brzuch, który jest moim największym kompleksem sprawia mi dość często problem. Właściwie to chciałabym nauczyć się akceptować siebie w 100% bez względu na ewentualny kilogram w dół czy w górę i po prostu pokochać siebie;) To chyba mój główny cel;) Miłego czytania!;)

Obserwują blog

Nikt jeszcze nie obserwuje tego bloga

Podaj powód zgłoszenia:


Zamknij
0