0% prowizji - na zawsze!

UŻYTKOWNICY

Zmagania z samooceną;)

blogi.szafa.pl/ /Faith90

kwi. 23

Dzień 1

dodane przez: Faith90 dn. 23-04-2013 r.
Dzień 1

To nie tak, że nigdy nie ćwiczyłam i nie mogłam się zmotywować do wysiłku. Mogłam i zawsze lubiłam sport:)

Mimo, że dużo się ruszam, to moja figura nie jest wciąż tą wymarzoną, jakakolwiek ona jest:) Zaczynam, więc znowu zmagać się z własnymi słabościami i przyłożyć się bardziej, ćwiczyć więcej i nie poddawać sie;)

No to już!

Dzień 1:

Pierwszy dzień z A6W - kiedyś próbowałam, ale mniej więcej w połowie się poddałam, więc teraz mam nadzieję, że wytrwam do końca.

Pierwszy dzień ze squat challenge, czyli z przysiadami, nie spodziewałam się, że będzie mi tak trudno przy nich:)

Zumba, dla mnie zdecydowanie konkretny kopniak energetyczny i zastrzyk pozytywnego myślenia, no a przy okazji zdrowy ruch:) Polecam kazdemu:)

Pozdrawiam

wpis edytowany 2013-04-23 o godz. 11:34:43

Brak

Komentarze



Możliwość komentowania została wyłączona


Faith90
Zobacz blog

Faith90 napisała:

dodane: 23-04-2013 16:06

Tylko właśnie nie wiem, co powinnam zmienić tak na prawdę, może masz racje i taka moja uroda, zobaczymy jaki będzie efekt teraz:)
 

mariollla

mariollla napisała:

dodane: 23-04-2013 13:38

Skoro dużo się ruszasz, a Twoja figura się nie zmienia, to może po prostu powinnaś zmienić coś innego? A może po prostu taki Twój urok..?
 

Wyszukiwarka

UŻYTKOWNICY

Szukaj:

RSS

Dodaj do ulubionych

O blogu

Zmagania z samooceną;)

Prowadzony przez:
Faith90

Długo myślałam czy założyć bloga, no nie będę ukrywać o czym; o dążeniu do sylwetki idealnej, która pomoże mi zaakceptować siebie w całości i pokochać swoje ciało. Patrząc na to ile dziewczyn już założyło bloga o podobnej tematyce i jak dobrze się motywują wzajemnie stwierdziłam, że się przełamię, no i oto jestem z Wami;)

O mnie

Faith90

Na szafie od: 29-08-2010

Obserwuj

Jestem Gośka, mam 23 lata, 159 wzrostu i ważę 60 kg. Zawsze lubiłam się ruszać i ćwiczenia nie stanowiły problemu, ale waga nieustannie stoi w miejscu, a patrzenie na mój brzuch, który jest moim największym kompleksem sprawia mi dość często problem. Właściwie to chciałabym nauczyć się akceptować siebie w 100% bez względu na ewentualny kilogram w dół czy w górę i po prostu pokochać siebie;) To chyba mój główny cel;) Miłego czytania!;)

Obserwują blog

Nikt jeszcze nie obserwuje tego bloga

Podaj powód zgłoszenia:


Zamknij
0