0% prowizji - na zawsze!

UŻYTKOWNICY

Dietetyczne SoS!

blogi.szafa.pl/ /Dietetyczka_Ana

paź. 18

Błądzić jest rzeczą ludzką czyli lista najczęściej popełnianych błędów żywnieniowych!

dodane przez: Dietetyczka_Ana dn. 18-10-2012 r.
Błądzić jest rzeczą ludzką czyli lista najczęściej popełnianych błędów żywnieniowych!

 

Cześć wszystkim!!

Nadszedł czas by dokonać rachunku sumienia i przyjrzeć się wszystkim popełnianym przez nas-Polaków błędów. Radzę przygotować sobie dobrą kawę bo trochę tego będzie.

 

 

Jedzenie przed telewizorem- o tak, my to wręcz kochamy!
 

Nie ma nic przyjemniejszego niż talerz wypełniony po brzegi i film, teleturniej lub program który bardzo skutecznie odwraca naszą uwagę od tego co aktualnie wkładamy sobie do ust.No i efekt jest taki, że jemy więcej, nie do końca zdając sobie sprawę z tego co właściwie obecnie pochłaniamy i zatracając świadomość jak dużo już zjedliśmy.

Programy kulinarne są tu naszym największym wrogiem bo już dawno udowodniono, że pod ich wpływem jemy więcej. Nic w zasadzie nie powinno dziwić-to świetna reklama i jednocześnie zachęta by po obejrzeniu tego typu programów przygotować ten sam, niekoniecznie dietetyczny posiłek w swoim własnym domu.


 

 „Nie lubię wyrzucać jedzenia więc zjem to do końca” – to zdanie słyszałam już od naprawdę wielu osób.
 

Sama po części mam podobny problem bo faktycznie w moim rodzinnym domu nic się nie marnowało. Jednak efekty tego typu myślenia są takie, że zjadając to co pozostało np. po kolacji po prostu tyjemy. Oczywiście nie popieram marnowania żywności wiec proponuje przygotowywać mniejsze porcje posiłków a to co ewentualnie zostanie po prostu schować do lodówki. I kropka! Nie ma dyskusji- zjedz tyle ile naprawdę potrzebujesz!!!.


 

Weekendowe zakupy... 
 

Ja naprawdę rozumiem, że w ciągu dnia nie ma zbyt wiele czasu na większy wypad do sklepu. No i przyjemnie jest robić zakupy powoli, bez pośpiechu by móc zastanowić się nad wyborem i poczytać skład produktów( i nie chce słyszeć, że ktoś tego nie robi!!). Tylko problem polega na tym, ze po powrocie do domu i zapełnieniu do granic możliwości lodówki i półek pojawia się głód. No i teraz się zaczyna-wybór jest tak ogromny, że najczęściej trudno zdecydować się na jeden konkretny produkt. Napoczyna się więc parę, zjada z każdego „tylko kawałek” by potem stwierdzić że przecież „nie może się zmarnować” i już bez wyrzutów sumienia pochłania się wszystko. To błędne koło które na pewno nie zaprowadzi nas do wieszaka z ubraniami S na metce.

 

 


 

Wybieram produkt „Light „ więc mogę zjeść więcej.
 

Tyle tylko, że to nie działa w ten sposób! W Polsce produkt typu light powinien zawierać 30-40% kalorii mniej niż żywność tradycyjna ale niestety nie zawsze się tak dzieje! Producenci chrzczą więc swoje wyroby takimi nazwami jak „slim”, „fit” itd. by obejść słowo „light” i już bezkarnie dodawać co im się podoba. Skład tego typu produktów pozostaje niemalże niezmienny.
 

Dodatkowo zastanówmy się-jeśli odejmiemy kaloryczny tłuszcz to musimy jego brak czymś zastąpić-najczęściej dodaje się więc morze słodzików. Zasada ta działa w obie strony i po odjęciu węglowodanów dodaje się tłuszczowce. Inną opcją jest dodanie wody która aby związała się z produktem musi być chemicznie naszpikowana. Czy więc jest w ogóle sens zaoszczędzania tych paru kalorii dla całego kilograma chemicznych dodatków do żywności? Dodam tylko, że wg najnowszych badań, my Polacy, zjadamy ich aż 3kg rocznie!

 

 

 

 

W niedzielny wieczór szalej dusza, piekła nie ma a od poniedziałku przechodzę na dietę.
 

Tyle tylko, że organizm musi mieć czas na przystosowanie się do zmieniających się warunków. Jeśli nowa dieta jest mądra i dostosowana do indywidualnych preferencji to ten przeskok nie będzie gwałtowny. Jeśli natomiast zakładamy zmianę z niedzielnego trzydaniowego obiadu i bardzo sytej kolacji na poniedziałkowe mikroskopijne porcje to odchudzanie będzie trudne i osiągniemy minimalne efekty(zakładając, że w ogóle uda nam się w tej „diecie” wytrwać).

 

 

 

 

Jedzenie w pośpiechu-to jedna z moich osobistych, podstawowych wad żywieniowych.
 

Trudno mi tak zarządzać czasem by w spokoju i skupieniu zasiąść przy stole. Wiem jednak, że jest to możliwe przy dużej skrupulatności i po prostu chęci. Wierzcie mi, że to naprawdę wyjdzie Wam na zdrowie-organy będą miały więcej czasu na wydzielenie niezbędnych soków i enzymów trawiennych a dzięki temu łatwiej i szybciej strawicie dostarczony pokarm.

 

 

Nie jedzenie śniadań to największe zło jakie możemy sobie wyrządzić.
 

Organizm już od samego rana przeskakuje bowiem na tryb oszczędnościowy i każdy później przyjęty pokarm magazynuje na wypadek kolejnych deficytów. To coś w rodzaju alarmu wysyłanego do mózgu „uwaga, brak jedzenia, nie wiadomo kiedy nadejdzie kolejna porcja, zmagazynuj to wszystko co masz na później”.


 

Omijanie posiłków.
 

Nie zjadłaś 2 śniadania i cieszysz się że dzięki temu zaoszczędziłaś sporo kalorii? To duży błąd! Jeśli masz dobrze zbilansowaną dietę odchudzającą to pomimo tego, że zjesz wszystkie wyznaczone porcje to i tak zredukujesz wagę. Jeśli opuścisz któryś z posiłków to będziesz po prostu głodna, osłabiona i podatniejsza na przerwanie diety-a to przecież nie o to w tym chodzi!


 

Podjadanie między posiłkami i nieregularne jedzenie.
 

Osoby młode powinny spożywać do 5porcji w ciągu dnia. W starszym wieku pozwala się na spożywanie 3 aczkolwiek dobrze zbilansowanych posiłków w ciągu doby(chociaż ja jestem zwolenniczką 4-5porcji). Wynika to z faktu, że dokładnie określone pory przyjmowania pożywienia ułatwiają organizmowi produkcję soków trawiennych a co za tym idzie szybsze metabolizowanie dostarczonych mu produktów. Jeśli natomiast podjadamy między posiłkami to zaburzamy cykl ich produkcji. Enzymy są w zasadzie wytwarzane wtedy na okrągło lecz w mniejszych ilościach. Powoduje to to, że gdy zjemy już większe danie nie jesteśmy przygotowani na jego strawienie.

 

 


 

Nie jem po 18tej.
 

Fajnie, że jesteś w stanie dotrzymać danego sobie słowa ale bądź przy tym rozsądna. Zaleca się przyjęcie ostatniego posiłku na 3-max 4 godziny przed pójściem spać. Dłuższe odstępy spowodują wysłanie przez żołądek sygnału do mózgu „nie ma jedzenia-blokuj co zostało”. W ten sposób nie schudniesz i jeszcze sobie zaszkodzisz.

 

 

 

 

 

Trochę się rozpisałam ale i tak temat jest wciąż niewyczerpany. Dlatego też jeszcze do niego powrócę a Was zachęcam do czytania, komentowania i najważniejsze-przemyśleń.

Może komuś otworzą się oczy i zmieni dotychczasowy sposób odżywiania a to przecież o to właśnie chodzi!!

wpis edytowany 2012-10-18 o godz. 15:42:30

zdrowie, fitness, dieta, odchudzanie,

Komentarze



Możliwość komentowania została wyłączona


ellieellie

ellieellie napisała:

dodane: 18-10-2012 16:20

popełniam wiele tych grzechów, później żałuję... i pokutuję ;D
 

margolciaaa07

margolciaaa07 napisała:

dodane: 18-10-2012 15:45

zgadzam sie :D
 

niedozywiona
Zobacz blog

niedozywiona napisała:

dodane: 18-10-2012 15:44

a ja właśnie czytalam gdzieś, że jedzenie w samotności czy właśnie przed telewizorem sprawi, że jemy mniej, bo to towarzystwo osób trzecich nas rozprasza rozmową. i podobno jest tak, że jeśli od dłuższego czasu jemy np. śniadanie i późną obiadokolację to żeby gwałtownie nie zmieniać na 'mało a często' bo to też nic nie da przy odchudzaniu, wręcz przeciwnie. tyle, co wyczytałam ;p
 

olgate
Zobacz blog

olgate napisała:

dodane: 18-10-2012 15:36

Uff nareszcie ktoś, kto pisze rozsądnie.
 

Wyszukiwarka

UŻYTKOWNICY

Szukaj:

RSS

Dodaj do ulubionych

O blogu

Dietetyczne SoS!

Prowadzony przez:
Dietetyczka_Ana

Coś dla dziewczyn (i nie tylko;p) dbających o linię i zdrowie, chcących zrzucić zbędne kilogramy i zasięgnąć informacji na temat tego jak to robić. Zadaj sobie poniższe pytania: czy wiesz co jesz? czy wiesz na co zwracać uwagę robiąc codzienne zakupy? czy wiesz jak przechowywać żywność? czy wiesz które produkty wybrać a które omijać szerokim łukiem? Jeśli nie to zapraszam-może uda mi się Ci pomóc;)

O mnie

Dietetyczka_Ana

Na szafie od: 23-09-2012

Obserwuj

Cześć wszystkim! Nazywam się Ania i jestem absolwentką studiów na kierunku Technologia Żywności i Żywienie Człowieka. Studiuję dodatkowo Dietetykę na studiach podyplomowych i muszę przyznać że kocham to co robię! Od zawsze interesowało mnie wszystko co związane było z jedzeniem,jego przygotowywaniem a również a może przede wszystkim z jego wytwarzaniem i wpływem na organizm człowieka. Chciałabym się więc z Wami podzielić wiedzą i pomóc Wam w miarę możliwości zrzucić zbędne kilogramy i osiągnąć wymarzoną sylwetkę. Zapraszam do czytania i komentowania wpisów;)

Obserwują blog
Asiulek11989
sylwianowa
nathaira
ameba68

Podaj powód zgłoszenia:


Zamknij
2