0% prowizji - na zawsze!

UŻYTKOWNICY

Czary-Mary Nie-Do-Wiary

blogi.szafa.pl/ /1bree

maj 30

Szczęście moje...

dodane przez: 1bree dn. 30-05-2013 r.
Szczęście moje...

 

   Zdefiniowaniu szczęścia poświęcali się najwięksi filozofowie. Określając szczęście słowami św. Augustyna, to stan, w którym ciągle pożąda się tego, co się już posiada. Piękna sprawa. Jak się nad tym zastanowiłam, to jest ideał. Niestety, kierując się tą myślą ciągle jeszcze mieszkalibyśmy na drzewach. Bo to potrzeby generują rozwój. Z wynalazków, odkryć i pomysłów bardzo chętnie korzystamy i każdą „nowość” witamy z otwartymi ramionami. Pożądamy  „nowości”. Świat reklamy też na to wpadł i wykorzystuje to niemiłosiernie. Managerskie sztuczki są już szeroko znane nam konsumentom, a i tak się na nie nabieramy. Fenomen. Jak widzę każdą nowość pojawiającą się na rynku, na której rzecz muszę porzucić tę starą „nowość”, z której korzystam, i która jest (wedłó mnie) zupełnie dobra, to słyszę głosik, który mi  cichutko śpiewa: „lepsze jest naturalnym wrogiem dobrego”.  Ale przecież „gonimy za szczęściem, sięgamy do gwiazd, na gwałt świat chcemy zmieniać”, kupując nowe ciuszki, samochody, gadżety rozmaite, które podsuwają nam sprawni kreatorzy naszych potrzeb. I mam najczęściej wrażenie, że to oni właśnie są najszczęśliwsi…. I myślę też, że nie czyni ich zadowolonymi sprawianie, że nasze życie staje się dzięki tym przedmiotom szczęśliwsze (?!). IM, do szczęścia wystarczy chyba, że te „drobiazgi” kupimy, nawet nie musimy z nich korzystać. Pomijam, że bez 90% rzeczy, które nas otaczają, dalibyśmy sobie spokojnie radę.

To samo tyczy ludzi, którzy nas otaczają. Nie wystarcza, że są dobrzy, mili, szczerzy. A właściwie czy to w ogóle jest ważne? Ważne żeby byli piękni, zgrabni, młodzi, bogaci i zawsze uśmiechnięci. Inaczej KICHA! Bez tego ideału przy boku za nic nie będziemy szczęśliwi! No i my, jak nie pasujemy do tego wizerunku, też nie mamy prawa być szczęśliwi! A przecież nie wypada być nieszczęśliwym! No to nic nie pozostało, jak łykać antydepresanty! Te też można kupić. I wtedy to już na pewno będziemy szczęśliwi! Jakie to proste…. I po co tyle było nad tym dumać FILOZOFOWIE??????

wpis edytowany 2013-06-03 o godz. 06:57:17

szczęście życie poglądy,

Komentarze



Możliwość komentowania została wyłączona


Wyszukiwarka

UŻYTKOWNICY

Szukaj:

RSS

Dodaj do ulubionych

O blogu

Czary-Mary Nie-Do-Wiary

Prowadzony przez:
1bree

Nie-Do-Wiary, że banalne rzeczy są najciekawsze.

O mnie

1bree

Na szafie od: 11-03-2013

Obserwuj

Nie za młoda, nie za stara. Już nie chcę być taka sama, jak inni. Nie boję się wyróżniać. I nie interesuje mnie "co ludzie powiedzą..." ;-D

Obserwują blog

Nikt jeszcze nie obserwuje tego bloga

Podaj powód zgłoszenia:


Zamknij
0